Do Komendy Wojewódzkiej Policji w Lublinie trafiły wyjątkowe podziękowania. 66-letnia mieszkanka gminy Stoczek Łukowski w liście do insp. Tomasza Gila podziękowała dzielnicowym z lokalnego komisariatu, którzy błyskawicznie odzyskali jej skradziony rower. Policjanci rozwiązali sprawę w parę godzin, a sprawca zdążył już ponieść konsekwencje.
„Wykazali się nie tylko profesjonalizmem, ale również empatią i zrozumieniem dla mojej sytuacji” – napisała kobieta w liście do szefa lubelskiej policji. Pismo trafiło do łukowskiej komendy, będąc najlepszym dowodem na to, że praca lokalnych mundurowych ma ogromne znaczenie dla codziennego spokoju mieszkańców.
Wszystko zaczęło się kilka tygodni temu. 66-latka jak co dzień przyjechała rowerem do pracy. Gdy po południu szykowała się do powrotu, odkryła, że jednoślad zniknął. Kobieta od razu zgłosiła sprawę na policję.
Wyjaśnieniem kradzieży zajęli się dzielnicowi ze Stoczka Łukowskiego:
st. asp. Michał Sulej,
asp. Michał Karwowski,
asp. szt. Janusz Sadło.
Dzięki dobrej znajomości lokalnego środowiska i szybkiemu działaniu, policjanci jeszcze tego samego dnia wpadli na trop złodzieja. Okazał się nim 55-letni mieszkaniec tej samej gminy.
Mundurowi odzyskali jednoślad i od razu oddali go właścicielce. Mężczyzna za kradzież sprzętu wartego kilkaset złotych dostał mandat.
Postawa policjantów mocno poruszyła kobietę. W swoim liście do Komendanta Wojewódzkiego Policji w Lublinie zwróciła uwagę nie tylko na ich sprawność i upór w działaniu, ale przede wszystkim na zwykłą, ludzką życzliwość w trudnym dla niej momencie.
Sami policjanci nie kryją, że takie słowa ze strony mieszkańców dają wielką satysfakcję i pokazują, że hasło „Pomagamy i chronimy” to dla nich nie puste słowa, ale zasada, którą kierują się każdego dnia.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze