Reklama

Łuków inwestuje w nowe Orliki i pływalnię. Minister sportu zapowiada wsparcie

Młodzież z Łukowa cieszy się z odnowionych boisk Orlik, a to dopiero początek zmian. Minister sportu Jakub Rutnicki ogłosił kolejne programy dofinansowań na budowę nowoczesnych obiektów sportowych. Władze miasta intensywnie przygotowują dokumentację na nową pływalnię, która od lat jest oczekiwana przez mieszkańców.

Kiedy na szkolnych korytarzach słychać odbijaną piłkę i dziecięcy gwar, nikt nie ma wątpliwości, że boiska są miastu po prostu potrzebne. Lifting kilkunastoletnich Orlików przy łukowskiej „Czwórce” czy „Piątce” ucieszył uczniów, ale to dopiero początek fali inwestycji. Podczas niedawnej wizyty w Łukowie minister sportu Jakub Rutnicki wyciągnął z kieszeni konkretne obietnice. W stolicy szykują kolejne programy dofinansowań, a samorządowcy z naszego regionu aż przebierają nogami, by wysłać wnioski.

Dotychczasowy program odnawiania lokalnej bazy sportowej idzie sprawnie. W całym województwie zmodernizowano już 25 obiektów za blisko 10 mln zł, a w kolejce stoi 64 następnych. Wszystko wskazuje na to, że strumień gotówki z Warszawy nie wyschnie tak szybko.

Reklama

Zamiast dziur w murawie — nowoczesne obiekty od podstaw

Dla gmin z powiatu łukowskiego, które wciąż wyczekują własnego boiska, kluczowe będą najbliższe tygodnie. Resort sportu domyka właśnie weryfikację dokumentów w naborze na budowę całkowicie nowych Orlików.

— Za kilka tygodni przyjadę do Państwa z kolejnymi nowymi, dobrymi informacjami, bo będziemy rozstrzygać ten program — zapowiedział minister Rutnicki, obserwując młodzież trenującą na łukowskim boisku.

 

Chwilę później padła kolejna, jeszcze ważniejsza deklaracja. Prawdziwy przełom w miejskich finansach ma nastąpić na początku przyszłego roku. To właśnie wtedy wystartują wielkie konkursy na budowę pełnowymiarowych hal sportowych oraz krytych pływalni. Co ciekawe, Warszawa stawia jeden niecodzienny warunek: nowe budynki mają posiadać podziemne kondygnacje (-1), które w razie zagrożenia posłużą jako miejsca schronienia dla mieszkańców.

Reklama

Łuków nie zamierza stać w kolejce na końcu

Dla mieszkańców Łukowa najważniejszy jest jednak konkret — nowa pływalnia. O tym, jak bardzo jest potrzebna, najlepiej wiedzą rodzice, którzy co tydzień dowożą dzieci na zajęcia z pływania. „Czekamy na ten basen od lat. Stary obiekt ma swoje ograniczenia, a dzieciaki z naszych szkół gnieżdżą się na torach” — przyznaje pan Tomasz, ojciec dwóch młodych pływaków z Łukowa.

Władze miasta dobrze wiedzą, że presja społeczna jest spora. Burmistrz Piotr Płudowski postawił sprawę jasno i bez urzędowego owijania w bawełnę.

Reklama

— Nie ma takich pieniędzy, których nie bylibyśmy w stanie tutaj wydać dla dobra naszych mieszkańców, szczególnie tych najmłodszych — skomentował krótko  włodarz.

W ratuszu praca już wre. Urzędnicy dopinają dokumentację techniczną, by gdy tylko ministerstwo otworzy nabór, projekt krytej pływalni natychmiast trafił do oceny. Przed samorządem stoi jednak spore wyzwanie: wkład własny. Każda duża dotacja wymaga zabezpieczenia milionów złotych w lokalnym budżecie, co przy obecnych kosztach budowlanych może wymagać trudnych decyzji finansowych ze strony radnych. Pytanie więc nie brzmi, czy Łuków po te pieniądze sięgnie, ale jak mocno będzie musiał zacisnąć pas w innych obszarach, by zrealizować marzenie o nowym basenie.

Czytaj nas w Google
Dodaj do Google
Źródło: Materiały własne - lukow.tv Aktualizacja: 24/09/2026 15:22
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości