Po emisji programu „Halo tu Polsat”, w którym wystąpiła była biegła sądowa Teresa G., głos zabrała jej córka – Julia. W mediach społecznościowych opublikowała obszerne oświadczenie, w którym odniosła się do oskarżeń kierowanych wobec niej oraz jej bliskich. Zaznaczyła, że nie chciała wcześniej nagłaśniać sprawy, jednak „publiczne kłamstwa” zmusiły ją do reakcji.
W opublikowanym w swoich mediach społecznościowych wpisie Julia Gens odniosła się do wystąpienia Teresy G., które – jak podkreśliła – po raz kolejny naruszyło jej prywatność i godność. Zdecydowała się opublikować link do artykułu naszej redakcji, który opisuje szczegółowo przebieg sprawy oraz zawiera potwierdzone dokumentami informacje o działaniach byłej biegłej.
„A więc miała czelność wyjść ze swoimi oszczerstwami poza ściany Sądu. Nie nagłaśniałam tego, póki nie musiałam, ale żeby nikt nie miał wątpliwości, to daje link do artykułu, w którym miałam okazję się wypowiedzieć i gdzie nakreśliliśmy wraz z rodziną mojego męża prawdę.”
Dalej Julia pisze wprost o relacji z matką i jej wieloletnim wpływie na swoje życie:
„Przeraża mnie to, że zapewne nikogo kto miał styczność z Teresą nie zdziwi, że dalej jest, w skrócie mówiąc, odklejona. Całe życie stygmatyzowała mnie swoim zachowaniem i robi to po dziś dzień, nawet gdy prawie dwa lata temu wyprowadziłam się od niej i oznajmiłam jej wprost, że nie chcę mieć z nią żadnego kontaktu.”
Podkreśliła, że odcięcie się od relacji nie zakończyło problemów, a wręcz przeciwnie – przez cały ten czas zarówno ona, jak i jej teściowie, doświadczają presji i nękania:
„To także nie zagwarantowało mi wolności od niej, bo cały ten okres zarówno ja, jak i moi teściowie jesteśmy przez nią zaszczuwani i atakowani, ale to już opisane jest w artykule.”
Na koniec Julia odnosi się do statusu zawodowego swojej matki:
„A tak w ramach ciekawostki, to nie jest już biegłą sądową(: Dwie opinie psychiatryczne i zniesiona poczytalność trochę kolidują z tym zawodem. Współczuję jedynie jej klientom, którym pisała opinie w sprawach sądowych będąc niepoczytalna.”
Jak informowaliśmy wcześniej, Teresa G. została wykreślona z listy biegłych sądowych przy Sądzie Okręgowym Warszawa-Praga Południe w marcu 2025 roku. Dodatkowo, niezależna opinia psychiatryczna z grudnia 2024 roku potwierdziła występowanie zaburzeń urojeniowych oraz osobowości dysharmonijnej, co – jak zaznaczyli biegli – oznacza, że G. w momencie swoich działań nie była zdolna do rozpoznania ich znaczenia.
Mimo to została zaproszona do programu „Halo tu Polsat”, gdzie na żywo oskarżyła Julię i jej rodzinę o rzekome działania przestępcze, porwania, manipulację majątkiem oraz udział w sekcie. Wystąpienie nie zostało przerwane ani sprostowane, a Krzysztof Ibisz zakończył rozmowę zapewnieniem: „Wrócimy do tej sprawy.”
Widzowie i komentatorzy nie kryją oburzenia, a pod oficjalnymi materiałami programu pojawiły się setki komentarzy wzywających do przeprosin i usunięcia materiału. Głos zabrała również radca prawny Iwona Samulak, która reprezentuje Julię Gens i jej rodzinę. W oficjalnym oświadczeniu wskazała, że materiał narusza dobra osobiste jej Mocodawców i został oparty na nieprawdzie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Taka jest wdzięczność adopcyjnych dzieci, za nic mają uczucia matki , która wychowała najlepiej jak umiała, kochała i widać że kocha nadal mimo krzywdy jaką jej ta córka wyrządziła. Ja wierzę matce, nie córce, ktora jest manipulowana.
Wierzę Pani Teresie.
Teresa skończ
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
W sumie trzeba sobie powiedzieć po tym wszystkim jedno-nie warto adoptować.Jak nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze...
Dokładnie. Jakich pieniędzy chce od Julii Teresa?
Ja uważam że pani Teresa to osoba rygorystyczna. Widać to po jej impulsywnym zachowaniu w programie. Ona chce chować dorosłą córke według własnej wizji. Córka ma podporządkować się matce bo matka jest znaną psycholog.Niestety rządy pani Teresy właśnie się skończyły. Córka jest dorosła i chce odejść z domu żeby zbudować własne gniazdo. Pani Teresa nie akceptuje rozłąki z córką. To ją boli i dlatego robi drame.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Skąd ta Pani wiedza, że Pani Teresa tu zagląda? A może w ogóle nie korzysta lub prawie nie korzysta z Internetu? A skąd Pani wie, że jest narcystyczna?
Dzień dobry. Wszystkie negatywne komentarze pod filmem były wystawione przez znajomych Pani Julii lub rodziny Mikołaja- bo tak na prawdę nikogo obcego nie interesuje ta sprawa i kto mówi prawdę ( która zresztą leży po środku). Jest jakaś tam sensacja , jutro będzie inna. Dla mnie jedynie podejrzane jest to po co znajomi i rodzina przychodzili do Pani Gens i ja nagrywali ... po drugie Polsat nie musi się do niej czego ustosunkować ....wypowiedziała się tam osoba , która mówi lub nie mówi prawdę i tyle. Bardzo łatwo jest doprowadzić kogoś do szaleństwa i choroby psychicznej. Mimo wszystko życzę wszystkiego dobrego obydwu stronom .
Taka jest wdzięczność adopcyjnych dzieci, za nic mają uczucia matki , która wychowała najlepiej jak umiała, kochała i widać że kocha nadal mimo krzywdy jaką jej ta córka wyrządziła. Ja wierzę matce, nie córce, ktora jest manipulowana.
Wierzę Pani Teresie.
Teresa skończ