Łukowski dworzec kolejowy przechodzi metamorfozę. Stara kładka zniknie, a jej miejsce zajmie wygodne i dostępne przejście podziemne z łagodną pochylnią. Modernizacja poprawi komfort dla ponad miliona pasażerów rocznie i ułatwi dostęp osobom z ograniczeniami ruchowymi.
Wielkie zmiany na łukowskim węźle kolejowym, który każdego roku obsługuje ponad 1,1 miliona pasażerów. Prace przy renowacji zabytkowego budynku dworca wchodzą w ostatnią prostą, a ekipy budowlane planują zejść z placu na przełomie roku. To jednak dopiero początek wielkiej transformacji tej części miasta – już wkrótce z krajobrazu stacji zniknie charakterystyczna, ale mocno dająca się w kość kładka nad torami, którą zastąpi nowoczesne przejście podziemne z łagodną pochylnią.
Ponad milion pasażerów i przełom przy stacji
Stacja w Łukowie to jeden z kluczowych punktów na kolejowej mapie wschodniej Polski – w samym 2025 roku przewinęło się tu ponad 1,1 mln podróżnych, co dało miastu mocne, czwarte miejsce w całym województwie lubelskim. Trwający remont historycznego budynku wpada właśnie w decydującą fazę. Wykonawca inwestycji, firma Teksom, zamierza dopiąć główne roboty i oddać plac budowy na przełomie roku.
Równolegle samorząd domyka formalności z PKP w sprawie dzierżawy i zagospodarowania terenu tuż przed samym dworcem. Na przełomie lat ten fragment miasta zmieni się nie do poznania – powstaną nowe miejsca parkingowe, pojawi się przemyślana zieleń oraz sprawny system odprowadzania deszczówki.
— To kluczowa część miasta, która przez lata czekała na uporządkowanie. Zależy nam, aby teren przed dworcem stał się nowoczesną i spójną wizytówką Łukowa, dającą podróżnym pełen komfort już od momentu wyjścia z pociągu lub samochodu — podkreśla burmistrz Łukowa, Piotr Płudowski.
Z kolei Łukowski Ośrodek Kultury szykuje dla mieszkańców miłą niespodziankę – nowa sala widowiskowa usytuowana bezpośrednio w budynku dworca ma ruszyć najpóźniej wiosną 2027 roku.
Pożegnanie z kładką i przejście na poziomie szyn
Najbardziej wyczekiwaną zmianą z perspektywy pasażerów będzie bez wątpienia rozbiórka mocno wyeksploatowanej kładki oraz notorycznie psujących się podnośników. Cały proces projektowania i budowy nowego tunelu podziemnego oszacowano na około 40 miesięcy.
Inwestycję podzielono na kilka czytelnych etapów. Najpierw, po zebraniu kompletnych pozwoleń budowlanych, powstanie tymczasowe, bezpieczne dojście do peronów bezpośrednio po torach, nad którym czuwać będzie dróżnik. Dopiero w tym momencie ciężki sprzęt wejdzie na kładkę i rozpocznie się przebudowa samych peronów, co otworzy drogę do wykopów pod docelowy tunel.
Łagodna pochylnia zamiast barier architektonicznych
Przejście podziemne połączy dworzec nie tylko z poszczególnymi peronami, ale wyprowadzi pieszych również na drugą stronę torów, gdzie zaplanowano rozbudowę istniejącego już parkingu. Najważniejszym elementem całego projektu – obok standardowych schodów – będzie długa, wygodna pochylnia.
Niewielki spadek terenu ma raz na zawsze rozwiązać problem barier architektonicznych. Z przejścia bez przeszkód skorzystają osoby z niepełnosprawnościami, rodzice pchający wózki z dziećmi, podróżni ciągnący ciężkie walizki na kółkach czy rowerzyści.
— Koniec z noszeniem ciężkich walizek i wózków po wysokich stopniach. Wstępne koncepcje i plany, które konsultowaliśmy ze spółką kolejową, stawiają na pełną dostępność. Nowy tunel z łagodnym zjazdem to standard, na który mieszkańcy i pasażerowie po prostu zasługują — zaznacza burmistrz Piotr Płudowski.
Cały obiekt zostanie wyposażony w nowoczesny monitoring wizyjny, a za jego stałe utrzymanie, czystość i bezpieczeństwo odpowiadać będzie spółka PKP.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo fajnie ...a kiedy ulica Dworcowa od pomnika Kolejarzy do mleczarni...dziura na dziurze i brak czéściowo chodnika.
Bardzo fajnie ...a kiedy ulica Dworcowa od pomnika Kolejarzy do mleczarni...dziura na dziurze i brak czéściowo chodnika.