Centrum Łukowa szybko się zmienia - coraz więcej pustych sklepów na Staropijarskiej zamiast tętniących życiem witryn. Radni podkreślają problem wpływający na lokalną przedsiębiorczość i życie młodych pracowników. Dyskusja o wysokich podatkach i roli miasta w tworzeniu sprzyjających warunków dla biznesu nabiera tempa.
Krajobraz centrum Łukowa ulega wyraźnej zmianie. Coraz częściej zamiast witryn tętniących życiem sklepów, przechodnie mijają puste lokale z ogłoszeniami o wynajmie. Temat ten stał się przedmiotem ożywionej debaty podczas ostatniej sesji Rady Miasta, budząc niepokój o kondycję lokalnej przedsiębiorczości i przyszłość serca miasta.
Centrum, które „straszy pustką”
Radny Bartłomiej Bryk podczas ostatniej sesji zwrócił uwagę na niepokojące zjawisko pustoszenia lokali handlowych, wskazując konkretnie na okolice ulicy Staropijarskiej. Według niego sytuacja jest poważna, a puste witryny „straszą” mieszkańców.
- W zamkniętych sklepach pracowali młodzi ludzie, którzy teraz prawdopodobnie stracili źródło utrzymania - mówi Bryk.
W dyskusji podniesiono również kwestię wysokich podatków lokalnych oraz ogólnego „klimatu dla przedsiębiorców”, który zdaniem radnych PIS nie jest obecnie najlepszy. Przedsiębiorcy, z którymi rozmawiali radni, apelują przede wszystkim o to, by im „nie przeszkadzać” i nie podnosić obciążeń finansowych.
Nie zawrócimy kijem Wisły: Internet i obrzeża wygrywają
Inne spojrzenie na problem zaprezentował przewodniczący Jarosław Okliński oraz przedstawiciele władz miasta. Według nich zamykanie się tradycyjnych sklepów w centrach miast to ogólnopolska tendencja, której nie da się łatwo zatrzymać.
- Nie zawrócimy kijem Wisły, handel przeniósł się w ogromnej mierze do internetu – argumentował radny Okliński.
Kolejnym czynnikiem jest odpływ handlu na obrzeża miasta, zwłaszcza w okolice obwodnicy, gdzie powstały nowe centra handlowe: Vendo, Aldi Jysk.
Burmistrz Mateusz Popławski zauważył, że nowoczesny biznes oczekuje konkretnych udogodnień, przede wszystkim miejsc parkingowych bezpośrednio przed lokalem, czego gęsto zabudowane centrum z lat 90. czy okresu międzywojennego nie jest w stanie zapewnić.
Co zamiast handlu? Nowy pomysł na lokale
Choć handel tradycyjny zanika, radni dostrzegają szansę w zmianie przeznaczenia lokali. Pojawiają się głosy, że puste miejsca po sklepach mogą zostać zaadaptowane na:
Rola miasta: Warunki, nie prowadzenie biznesu
Władze miasta stoją na stanowisku, że samorząd nie jest od prowadzenia handlu, ale od tworzenia warunków do rozwoju. Burmistrz Piotr Płudowski wspomniał o działaniach takich jak zmiany w planach zagospodarowania przestrzennego, scalenia gruntów oraz uchwałach redukujących podatki lokalne dla nowych inwestorów tworzących miejsca pracy.
W planach są również inwestycje infrastrukturalne, w tym modernizacja ulic Staropijarskiej i Czerwonego Krzyża, co ma poprawić estetykę i dostępność centrum. Czy to jednak wystarczy, by przywrócić dawny blask łukowskim ulicom handlowym? Czas pokaże, czy centrum Łukowa stanie się nowoczesnym zagłębiem usługowym, czy też, wzorem metropolii, postawi na funkcję mieszkalną.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze