Reklama

CZARNA NOC NAD WODĄ! ŚMIERĆ ZABRAŁA DWÓCH MĘŻCZYZN!

To była koszmarna, tragiczna noc w naszym regionie. Woda po raz kolejny pokazała swoje najgorsze, bezlitosne oblicze. W zaledwie kilka godzin rozegrały się dwa potworne dramaty. Najpierw ze stawu w Przytocznie wyciągnięto ciało 44-latka. Chwilę później, o bladym świcie, rzeka Wieprz w Chlewiskach zabrała życie 70-letniego emeryta. Choć świadkowie i ratownicy robili, co mogli, na ratunek było już za późno. Co tam się wydarzyło?!

 

Sezon letni w pełni, słońce grzeje, a ludzie szukają ochłody. Niestety, dla dwóch rodzin te wakacje zamieniły się właśnie w najgorszy, dożywotni koszmar. Policjanci pod nadzorem prokuratora głowią się teraz, jak doszło do tych potwornych wypadków.

Dramat w Przytocznie. Wyciągnęli go ze stawu, reanimacja nie pomogła!

Wszystko zaczęło się wczoraj około godziny 20:00 w miejscowości Przytoczno. Jeden z przechodniów zamarł, gdy spojrzał na tafle lokalnego stawu. Dryfowało tam ludzkie ciało!

Świadek natychmiast zaczął wzywać pomocy. Na krzyki błyskawicznie zareagował drugi mężczyzna, który bez wahania ruszył na ratunek. Wspólnymi siłami, walcząc z czasem, wyciągnęli nieprzytomnego 44-latka na brzeg. Od razu ruszyli do reanimacji! Masowali serce i wdmuchiwali powietrze bez przerwy, aż do momentu, gdy na miejscu z rykiem syren pojawiła się karetka pogotowia.

Reklama

Ratownicy medyczni przejęli walkę o życie mężczyzny. Niestety, mimo niezwykle długiej i dramatycznej walki, serce 44-latka nie zabiło ponownie. Przybyły na miejsce lekarz mógł już tylko podpisać kartę zgonu...

Makabryczne odkrycie o świcie. Dryfował z głową pod wodą!

Gdy policjanci pracowali jeszcze na miejscu pierwszego dramatu, kilka godzin później – tuż przed godziną 5:00 rano – nadeszło kolejne, mrożące krew w żyłach zgłoszenie. Tym razem śmierć uderzyła w Chlewiskach.

W rzece Wieprz świadek zauważył dryfującego mężczyznę. Widok był potworny – ciało unosiło się na wodzie, a głowa była całkowicie zanurzona. Na miejsce natychmiast pognały służby ratunkowe. Strażacy i medycy robili wszystko, co w ich mocy, by wyrwać 70-latka ze szponów śmierci. Niestety, bezskutecznie. Na pomoc było już za późno.

Reklama

Śledczy badają sprawę. Policja błaga o rozsądek!

Jak doszło do tych tragedii? Czy to był nieszczęśliwy wypadek, chwila nieuwagi, a może nagłe problemy ze zdrowiem? Odpowiedzi na te pytania dadzą wnikliwe śledztwa, które ruszyły natychmiast po ujawnieniu ciał.

Lokalni policjanci, reprezentowani przez młodszego aspiranta Marcina Bajona, nie kryją smutku i po raz kolejny apelują do wszystkich mieszkańców oraz turystów o opamiętanie:

„Apelujemy o zachowanie maksymalnej ostrożności i zdrowego rozsądku. Sezon letni w pełni, jednak woda – nawet ta z pozoru spokojna, płytka czy dobrze nam znana – niesie ze sobą śmiertelne niebezpieczeństwo.”

Reklama

Pamiętajmy! Woda nie wybacza błędów. Chwila brawury czy nieuwagi nad jeziorem, stawem czy rzeką może kosztować to, co mamy najcenniejsze – życie!

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/07/2026 16:47
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości