To była noc grozy w Łukowie (woj. lubelskie)! 32-letni wandal urządził sobie na ulicy Staropijarskiej prawdziwy festiwal demolki. Z impetem wybijał szyby w sklepach, niszczył co popadnie, a na koniec skasował zaparkowanego volkswagena. Powód? Sam go nie zna! Gdy policjanci spytali, dlaczego to zrobił, tylko bezradnie rozłożył zakrwawione ręce. Teraz grozi mu aż 5 lat za kratami!
Wszystko rozegrało się w piątek, tuż po godzinie 2:00 w nocy. Kiedy mieszkańcy spali spokojnie w swoich łóżkach, ciszę nagle przerwał przeraźliwy huk tłuczonego szkła i zgrzyt giętej blachy. Jeden z czujnych świadków natychmiast chwycił za telefon i zaalarmował mundurowych.
Na miejsce lotem błyskawicy ruszyli policjanci z patrolówki. Gdy wjechali na ulicę Staropijarską, od razu zauważyli, że dzieje się coś niedobrego. Pomiędzy zaparkowanymi samochodami usiłował ukryć się jakiś mężczyzna. Na widok migających świateł radiowozu wandal zerwał się do ucieczki! Mundurowi byli jednak szybsi.
Dopadli uciekiniera po krótkim pościgu. Od 32-latka aż ziało alkoholem, a jego dłoń była cała we krwi. Obok w witrynie pobliskiego sklepu ziała wielka dziura.
– Mężczyzna początkowo twierdził, że nie ma z tym nic wspólnego, lecz po chwili stwierdził, iż to on wybił szybę w sklepie – relacjonuje asp. szt. Marcin Józwik z łukowskiej policji.
To, co policjanci odkryli chwilę później podczas przeczesywania okolicy, dosłownie ścięło ich z nóg. Okazało się, że agresor nie oszczędził też sąsiedniego sklepu – tam również poleciały szyby. Jakby tego było mało, furiat zerwał ze ściany skrzynkę pocztową, a na pobliskim parkingu bezlitośnie skasował Volkswagena!
Skąd wziął na to siłę? Śledczy ustalili coś niebywałego. Mężczyzna jako taranu użył... ciężkiej, betonowej podstawy od baneru reklamowego! Z wielkim blokiem w rękach biegał po ulicy i niszczył wszystko, co stanęło mu na drodze.
Właściciele zdemolowanych sklepów i zniszczonego auta rano złapali się za głowy. Wstępne szacunki są porażające – bezmyślny wandal spowodował straty na co najmniej 6 tysięcy złotych!
Pijacki rajd 32-latka zakończył się w lodowatej, policyjnej celi. Gdy w końcu wytrzeźwiał i dotarło do niego, co narobił, usłyszał zarzuty uszkodzenia mienia. Za nocny pokaz głupoty i agresji przyjdzie mu teraz słono zapłacić. Najbliższe 5 lat może spędzić za kratami więzienia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czytając ostatnio te artykuły stwierdzam że Pan redaktor powinien pisać scenariusze do takich programów jak Ukryta Prawda lub Dlaczego ja? Mrożące krew w żyłach...????
Zgadzam się, styl pisania godny najgorszych pismaków Faktu albo SuperExpress ????????♂️ Wykreowana tania sensacja. Zero pojęcia o dziennikarstwie - o zasadzie 5W+H pewnie nigdy nie słyszał...
Czytając ostatnio te artykuły stwierdzam że Pan redaktor powinien pisać scenariusze do takich programów jak Ukryta Prawda lub Dlaczego ja? Mrożące krew w żyłach...????
Zgadzam się, styl pisania godny najgorszych pismaków Faktu albo SuperExpress ????????♂️ Wykreowana tania sensacja. Zero pojęcia o dziennikarstwie - o zasadzie 5W+H pewnie nigdy nie słyszał...