Teren objęty ochroną konserwatora zabytków, projekt na miarę wizytówki miasta – tak w skrócie można opisać plany na nowy dworzec autobusowy w Łukowie. Dwupoziomowy budynek zaoferuje podróżnym nie tylko wygodę, ale i nowe możliwości, a szczegóły wyglądu mają być wielką niespodzianką.
Teren, na którym ma powstać nowy dworzec autobusowy, jest objęty ochroną konserwatora zabytków, co stanowiło kluczowe wyzwanie dla zespołu projektowego. Jak podkreśla Tomasz Madoń, prezes PKS Łuków, w 2023 roku skupiono się na uzgodnieniach dotyczących kształtu budynku oraz placu manewrowego, niezbędnego do sprawnej obsługi autobusów.
Plan zakłada budowę dwupoziomowego obiektu. Na parterze znajdą się:
Wyjątkową nowością będzie biuro obsługi pasażerów, gdzie będzie można nie tylko wynajmować autobusy, ale również nawiązywać współpracę z biurami podróży i turystycznymi.
Tomasz Madoń stanowczo dementuje pojawiające się plotki, jakoby drugi poziom dworca miał służyć celom biurowym dla kierownictwa spółki. „Cały budynek będzie przeznaczony wyłącznie dla podróżujących” – zapewnia prezes PKS Łuków. Jego zdaniem nowy dworzec ma przede wszystkim zagwarantować komfort, bezpieczeństwo i dobrą atmosferę w oczekiwaniu na połączenia autobusowe.
Prezes pozostawił jedną tajemnicę – szczegółowy wygląd budynku. „Chcę zrobić niespodziankę przy otwarciu” – zapowiedział w rozmowie z portalem Łuków TV.
Dworzec autobusowy w Łukowie zapowiada się jako inwestycja, która łączy szacunek do historii z nowoczesnymi rozwiązaniami. Już teraz widać, że projekt ma potencjał, by stać się wizytówką miasta, a mieszkańcy i podróżni mogą spodziewać się wyjątkowej przestrzeni na miarę XXI wieku.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Znikający i pojawiający się dworzec w formie wizualizacji - to jakaś fatamorgana.Ostatnio publikowany był przed wyborami samorządowymi -to wymowny element kampanii wyborczej.Potem zniknął.Obecnie pojawił się w okresie przedświątecznym.Ma zapewne przypominać prezent od św.Mikołaja ,ale prezent wyłącznie wirtualny.Prezes Madoń ,kreśli wręcz bajeczny wizerunek tego obiektu.Z drugiej strony jest bardzo oszczędny w słowach ,jeżeli chodzi o informacje o charakterze zasadniczym.Te informacje okrywa mgłą tajemnicy.Dla jasności sprawy należałoby podać uzasadnienie ekonomiczne oraz, na jakim etapie są prace projektowo - kosztorysowe ,a w związku z tym kiedy nastąpi rozpoczęcie i zakończenie inwestycji.W jakiej wysokości przewidywana jest wartość kosztorysowa ,innymi słowy - ile będzie kosztował ten interes.I na końcu ,jakie przewiduje się żródła jej finansowania ,czyli kto za to zapłaci.Bo o ile całość sfinansuje spólka PKS to ok.,bo będzie to składnik aktywów tej spólki.Wydaje się, że takie założenie jest mało prawdopodobne ,z uwagi chociażby na sytuację ekonomiczną firmy.Dofinansowanie przez właściciela ze środków publicznych,bedzie oznaczało ,udział społeczeństwa w realizacji inwestycji.Wątpliwości zatem pozostają.
Wyjątkową nowością byłoby wyposażenie budynku w toalety
Sześć lat minęło,jak jeden dzień.Swego czasu - centrum Łukowa,idę sobie chodnikiem ,podchodzi poczciwy chłopina,widać z podłukowskiej wsi -przyjechał na jarmark,i przyciszonym głosem, nieśmiało do mnie :..proszę pana ,gdzie tu...no, wie pan ,można do ubikacji.Trochę mnie zaskoczył.Jednak, ponieważ sprawa nie wymagająca zwłoki ,szybko odpowiadam : ..w mieście nie ma publicznej toalety,może pan wejść do jakiegoś lokalu i poprosić o skorzystanie - ,jednak z własnego doświadczenia wiem - że nie zawsze chętnie na to patrzą.Gdyby jednak tak się stało - bo wiadomo, wszystkim udzielić zgody nie sposób ,pozostaje panu -pomimo nagłej sprawy -,szukać wokół zaułków i opłotków.Tylko rozglądaj się pan ,aby nie było w pobliżu organów ścigania.Podzieliłem się wydarzeniem autentycznym.Jestem przekonany że nie jest to przypadek odosobniony.Sprawa wbrew pozorom jest bardzo istotna.I jeszcze mała refleksja.Po czasie pomyślałem ,że w podobnych sytuacjach ,będę kierował ,będących w potrzebie, do budynku magistratu.Tam burmistrz dysponuje, stosownymi pomieszczeniami.Budynek urzędu ne jest własnością burmistrza ,a jest mieniem komunalnym ,a więc własnością całej lokalnej społeczności.Burmistrz objął je jedynie, na mocy aktu wyboru, w tymczasowy zarząd i użytkowanie.Ale jest jeszcze zasada nadrzędna -Władza ma służyć obywatelowi.
Znikający i pojawiający się dworzec w formie wizualizacji - to jakaś fatamorgana.Ostatnio publikowany był przed wyborami samorządowymi -to wymowny element kampanii wyborczej.Potem zniknął.Obecnie pojawił się w okresie przedświątecznym.Ma zapewne przypominać prezent od św.Mikołaja ,ale prezent wyłącznie wirtualny.Prezes Madoń ,kreśli wręcz bajeczny wizerunek tego obiektu.Z drugiej strony jest bardzo oszczędny w słowach ,jeżeli chodzi o informacje o charakterze zasadniczym.Te informacje okrywa mgłą tajemnicy.Dla jasności sprawy należałoby podać uzasadnienie ekonomiczne oraz, na jakim etapie są prace projektowo - kosztorysowe ,a w związku z tym kiedy nastąpi rozpoczęcie i zakończenie inwestycji.W jakiej wysokości przewidywana jest wartość kosztorysowa ,innymi słowy - ile będzie kosztował ten interes.I na końcu ,jakie przewiduje się żródła jej finansowania ,czyli kto za to zapłaci.Bo o ile całość sfinansuje spólka PKS to ok.,bo będzie to składnik aktywów tej spólki.Wydaje się, że takie założenie jest mało prawdopodobne ,z uwagi chociażby na sytuację ekonomiczną firmy.Dofinansowanie przez właściciela ze środków publicznych,bedzie oznaczało ,udział społeczeństwa w realizacji inwestycji.Wątpliwości zatem pozostają.
Wyjątkową nowością byłoby wyposażenie budynku w toalety
Sześć lat minęło,jak jeden dzień.Swego czasu - centrum Łukowa,idę sobie chodnikiem ,podchodzi poczciwy chłopina,widać z podłukowskiej wsi -przyjechał na jarmark,i przyciszonym głosem, nieśmiało do mnie :..proszę pana ,gdzie tu...no, wie pan ,można do ubikacji.Trochę mnie zaskoczył.Jednak, ponieważ sprawa nie wymagająca zwłoki ,szybko odpowiadam : ..w mieście nie ma publicznej toalety,może pan wejść do jakiegoś lokalu i poprosić o skorzystanie - ,jednak z własnego doświadczenia wiem - że nie zawsze chętnie na to patrzą.Gdyby jednak tak się stało - bo wiadomo, wszystkim udzielić zgody nie sposób ,pozostaje panu -pomimo nagłej sprawy -,szukać wokół zaułków i opłotków.Tylko rozglądaj się pan ,aby nie było w pobliżu organów ścigania.Podzieliłem się wydarzeniem autentycznym.Jestem przekonany że nie jest to przypadek odosobniony.Sprawa wbrew pozorom jest bardzo istotna.I jeszcze mała refleksja.Po czasie pomyślałem ,że w podobnych sytuacjach ,będę kierował ,będących w potrzebie, do budynku magistratu.Tam burmistrz dysponuje, stosownymi pomieszczeniami.Budynek urzędu ne jest własnością burmistrza ,a jest mieniem komunalnym ,a więc własnością całej lokalnej społeczności.Burmistrz objął je jedynie, na mocy aktu wyboru, w tymczasowy zarząd i użytkowanie.Ale jest jeszcze zasada nadrzędna -Władza ma służyć obywatelowi.