Restauracja otworzyła swoje podwoje tuż przed. 11. Goście dopisali
Było już kilka minut po 10. gdy przed nową restauracją na ul. Warszawskiej pojawili się pierwsi goście oczekujący na otwarcie. Drzwi pozostały jednak zamknięte jeszcze kilkadziesiąt minut. W tym czasie frytki skwierczały na oleju i dopiekały się burgery.
W wyniku obostrzeń na raz w restauracji mogło przebywać jedynie 30 % gości. Lokal do tego limitu (bez zaszczepionych) szybko się wypełnił.
- Od 24 lat czekałem, żeby przyjść do McDonald's w naszym mieście - mówi Łuków.Tv pan Mateusz, który wpadł coś przekąsić ze znajomymi.
Reklama
Pan Daniel z kolei zajrzał do "Maka" z synem.
- Młody lubi frytki, ja wypiję kawę - zdradził.
A Wy kiedy wpadacie do McDonald's?
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Syn "pana Daniela" to nie powinien być w tym czasie w szkole? Poza tym tłumów nie widać. Alternatywna rzeczywistość
Syn "pana Daniela" to nie powinien być w tym czasie w szkole? Poza tym tłumów nie widać. Alternatywna rzeczywistość