Ostatnia sesja rady gminy przyniosła wiadomości, na które czekało wielu mieszkańców. Przez najbliższe trzy lata nasze domowe odpady nadal będzie odbierać firma Ekoleder. Choć umowę podpisano dopiero 8 stycznia, co nieco opóźniło przekazanie nowych harmonogramów, najważniejsze ustalenia są już pewne. Największą ulgę przynosi informacja o kosztach, bo mimo ogólnej drożyzny, urzędnicy nie planują podnosić nam opłat za wywóz nieczystości.
Utrzymanie stabilnych cen to spora sztuka, bo system w 2025 roku przyniósł straty. Z naszych wpłat udało się zebrać blisko 4 miliony złotych, ale opłacenie wszystkich śmieciarek i składowisk kosztowało ponad 5 milionów. Różnicę w wysokości 140 tysięcy złotych gmina musiała pokryć z budżetu, czyli z pieniędzy, które wszyscy wpłacamy w podatkach. Mimo tego deficytu radni podjęli decyzję, że portfele mieszkańców nie zostaną dodatkowo obciążone.
Sytuacja na składowisku w Adamkach pokazuje, że jakość naszej pracy przy domowych koszach ma ogromne znaczenie. Gmina płaci tam za każdą tonę przywiezionych odpadów. Jeśli śmieci są dobrze posegregowane, koszty są znacznie niższe. Problem zaczyna się wtedy, gdy do zielonych pojemników na odpady zmieszane trafia wszystko jak leci. Wtedy stawka jest najwyższa i to właśnie takie błędy najmocniej drenują gminną kasę.
Dobrą wiadomością jest fakt, że w ostatnim roku ogólna ilość produkowanych przez nas śmieci nieco spadła. Coraz rzadziej idziemy na łatwiznę i przykładamy się do wrzucania plastiku czy papieru do odpowiednich worków. To właśnie dzięki takiej postawie i lepszej segregacji udaje się uniknąć drastycznych podwyżek, o których słyszy się w wielu sąsiednich miejscowościach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze