Myślał, że nikt nie dowie się o jego sekretnym, zielonym biznesie w Rykach. 38-letni plantator urządził sobie gigantyczną uprawę zakazanych roślin na niespotykaną dotąd skalę! Gdy policjanci z wydziału narkotykowego weszli na posesję, aż złapali się za głowy. Zabezpieczyli blisko 1300 krzaków konopi i aż 4 kilogramy gotowego suszu marihuany! Bezczelny 38-latek próbował się jeszcze wykręcić mundurowym, opowiadając bajki o legalnych olejkach. Teraz spędzi najbliższe miesiące za kratami, a grozi mu aż 20 lat odsiadki!
To była brawurowa, doskonale zaplanowana akcja stróżów prawa! Kryminalni z Wydziału do walki z Przestępczością Narkotykową Komendy Miejskiej Policji w Lublinie, we współpracy z Prokuraturą Rejonową w Puławach, od dłuższego czasu skrupulatnie analizowali każdy ślad. Trop doprowadził ich prosto do Ryk. Tam, w ukryciu przed światem, kwitł gigantyczny i całkowicie nielegalny interes.
Mundurowi nie zamierzali czekać ani chwili dłużej. W asyście policjantów od przestępczości ekonomicznej z Lublina oraz kryminalnych z Ryk wkroczyli na namierzoną posesję. To, co tam zastali, przypominało profesjonalne przedsiębiorstwo.
Na miejscu zabezpieczono:
Aż 1288 krzaków zakazanych konopi – całe morze zielonych roślin, z których miały powstać kolejne porcje groźnego narkotyku!
Blisko 4 kilogramy gotowego suszu marihuany – spakowanego i gotowego do puszczenia w obieg na czarny rynek!
Profesjonalne wyposażenie – specjalistyczne namioty, systemy naświetlania oraz cały sprzęt niezbędny do uprawy tak wymagających roślin.
Właściciel tego nielegalnego imperium, 38-letni mężczyzna, na widok policyjnych legitymacji natychmiast zbladł. Szybko jednak próbował ułożyć linię obrony, która u policjantów wywołała tylko pobłażliwy uśmiech. Bezczelnie wmawiał funkcjonariuszom, że jego gigantyczna plantacja miała służyć wyłącznie do produkcji... legalnych olejków konopnych!
Śledczy nie dali się nabrać na te tanie wymówki. Zabezpieczone krzaki i susz natychmiast trafiły pod lupę biegłego sądowego. Badania laboratoryjne rozwiały wszelkie wątpliwości – to były silnie odurzające, całkowicie zabronione prawem substancje!
Prysnęły marzenia o wielkich, brudnych pieniądzach. Zatrzymany 38-latek został natychmiast doprowadzony do prokuratury, gdzie usłyszał wyjątkowo ciężkie zarzuty: uprawy, wytwarzania oraz wprowadzania do obrotu znacznych ilości środków odurzających.
Sąd Rejonowy, po zapoznaniu się z miażdżącymi dowodami zebranymi przez śledczych, nie miał żadnej litości dla podejrzanego. Na wniosek prokuratury zastosował wobec mężczyzny tymczasowy areszt na okres 3 miesięcy. Za kratami spędzi on całe lato, ale to dopiero początek jego kłopotów. Za przestępstwa narkotykowe tego kalibru polskie prawo przewiduje potężną karę – bezmyślnemu plantatorowi grozi teraz nawet do 20 lat więzienia!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze