Mundurowi obezwładnili pobudzonego agresora, który z dwoma nożami w rękach groził rodzinie śmiercią. Sąd nie miał wątpliwości – domowy oprawca najbliższe trzy miesiące spędzi w areszcie.
Do mrożących krew w żyłach scen doszło w niedzielny wieczór, 10 maja, na terenie gminy Lubartów. Około godziny 19:00 policjanci odebrali zgłoszenie o dramatycznej awanturze domowej.
Gdy funkcjonariusze weszli do budynku, zastali sytuację, która mogła skończyć się tragicznie. 42-latek, znajdując się w stanie silnego pobudzenia, trzymał w rękach dwa noże i wykrzykiwał groźby pod adresem najbliższych.
Agresora nie uspokoił nawet widok mundurowych. Policjanci musieli działać błyskawicznie – profesjonalnie obezwładnili mężczyznę i odebrali mu niebezpieczne narzędzia.
ZOBACZ: Masz dość dziur na Siedleckiej i Piłsudskiego? Sprawdź, kiedy wjadą tam maszyny drogowe!
Śledczy szybko odkryli ponurą prawdę o życiu tej rodziny. Niedzielny atak nie był odosobnionym incydentem.
Drobiazgowa praca policjantów wykazała, że 42-latek od dłuższego czasu znęcał się nad członkami rodziny zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Agresor często wszczynał awantury pod wpływem alkoholu.
ZOBACZ: Kolizja z sarną w Szczygłach Górnych. Interwencja służb ratunkowych
Na wniosek policji i prokuratury, Sąd Rejonowy w Lubartowie zastosował wobec podejrzanego tymczasowy areszt. Mężczyźnie postawiono zarzuty znęcania się nad osobą najbliższą oraz kierowania gróźb przy użyciu noży.
Domowy oprawca może spędzić za kratami nawet 5 lat. Na razie najbliższe trzy miesiące będzie czekał na proces w odosobnieniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze