To może być najważniejsza wiadomość dla łukowskich kierowców. Po interpelacji przewodniczącego Rady Miasta Artura Czubaszka, Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) odkryła karty. Wiemy już, kiedy znikną dziury z ulicy Siedleckiej i Piłsudskiego oraz ile milionów pochłonie trasa do Siedlec.
Stan nawierzchni na przejściu drogi krajowej nr 63 przez Łuków od dawna budził frustrację mieszkańców. Przewodniczący Artur Czubaszek postanowił oficjalnie interweniować w tej sprawie u zarządcy drogi. Odpowiedź z lubelskiego oddziału GDDKiA nie pozostawia złudzeń: machina inwestycyjna ruszyła.
Jak wynika z odpowiedzi na interpelację, drogowcy nie zamierzają czekać z założonymi rękami. Jeszcze w drugim kwartale 2026 roku zaplanowano doraźne remonty cząstkowe w najbardziej zdegradowanych miejscach. Naprawy obejmą przede wszystkim fatalnie oceniane skrzyżowanie z Aleją Kościuszki.
To jednak tylko „pierwsza pomoc”. Prawdziwa rewolucja czeka odcinek o długości 3,29 km – od przejazdu kolejowego na Siedleckiej aż po stację Orlen przy ul. Radzyńskiej. Projekt kompleksowej wymiany nawierzchni uzyskał już wstępne zapewnienie finansowania na 2027 rok.
Dobre wieści płyną także dla osób dojeżdżających do Siedlec. Na przełomie czerwca i lipca br. wystartuje remont 10-kilometrowego odcinka między Biardami a Gołaszynem.
Prace, które potrwają do jesieni, zrealizuje Przedsiębiorstwo Robót Drogowych Lubartów. Za kwotę blisko 5,2 mln zł kierowcy otrzymają:
Nową nawierzchnię na siedmiu fragmentach trasy.
Odświeżone oznakowanie poziome i nowoczesne odwodnienie.
Przebudowane zatoki autobusowe i zjazdy.
INFO: Artur Czubaszek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze