Łuków wchodzi w 2026 rok z rekordowym budżetem i rozmachem, jakiego w mieście dawno nie widziano. Burmistrz Piotr Płudowski w szczerej rozmowie podsumowuje czas „wykorzystanych szans”, zapowiadając inwestycje za miliony złotych: od długo wyczekiwanego remontu Placu Narutowicza, przez nowoczesny basen, aż po wielkie ocieplanie szkół. Sprawdziliśmy, co te zmiany oznaczają dla portfeli mieszkańców, jak miasto chce zatrzymać u siebie młodych ludzi i dlaczego przyszły rok będzie przełomowy dla naszych rodzin.
Mijający rok 2025 zostanie zapamiętany w naszym ratuszu jako czas, w którym urzędnicy musieli mocno zakasać rękawy. Zamiast pustych obietnic, burmistrz Piotr Płudowski mówi o konkretnych pieniądzach, które udało się ściągnąć do miasta. To był rok walki o każdy wniosek, o każde dofinansowanie, które pozwoli nam wkrótce żyć w nieco ładniejszej i nowocześniejszej okolicy. W rozmowie z Łukaszem Prusakiem na antenie Łuków TV gospodarz miasta otwarcie przyznał, że choć rok jeszcze się nie skończył, czuje satysfakcję z wykonanej pracy.
Najwięcej emocji budzą oczywiście te zmiany, które zobaczymy na własne oczy podczas spacerów. Wreszcie ruszy sprawa Placu Narutowicza, który przez kłótnie i polityczne przepychanki zbyt długo straszył zamiast cieszyć. Po kilku nieudanych próbach i trzech przetargach udało się wyłonić wykonawcę, a to oznacza, że jesienią przyszłego roku serce Łukowa odzyska swój blask. Nie mniejszą radość sprawią pewnie inwestycje w szkołach numer 2 i 4. Budynki te dostaną nową elewację i ocieplenie, więc dzieciakom będzie po prostu cieplej, a miasto zaoszczędzi na rachunkach za ogrzewanie.
Jeśli ktoś zastanawia się, na co pójdą rekordowe wydatki z miejskiej kasy, które pierwszy raz w historii przekroczą 200 milionów złotych, odpowiedź jest prosta. Miasto stawia na rozrywkę i odpoczynek. Budowa basenu to marzenie wielu rodzin, które dziś muszą szukać wodnych atrakcji w sąsiednich powiatach. Choć cały proces potrwa do 2028 roku, to już wkrótce zobaczymy pierwsze efekty prac projektowych. To duży krok, by Łuków nie był tylko sypialnią, ale miejscem, gdzie po prostu chce się spędzać wolny czas.
Włodarz miasta odniósł się też do zmian w urzędowej kuchni, które dla zwykłego mieszkańca mogą wydawać się mało ważne, ale mają realny wpływ na miejską kasę. Po latach udało się wyprostować sprawy zadłużonej spółki mieszkaniowej i spłacić zaległości za wodę oraz ciepło. Powstanie też specjalne centrum, które zajmie się księgowością wszystkich szkół i przedszkoli. Rodzice nie muszą się jednak obawiać tych nowinek. Dla ucznia czy mamy zaprowadzającej dziecko do żłobka nic się nie zmieni, poza tym, że pieniądze będą wydawane w bardziej przejrzysty sposób.
Piotr Płudowski nie kryje, że zależy mu na zatrzymaniu młodych ludzi w Łukowie. Dlatego miasto pomaga deweloperom i szykuje kolejne działki pod budowę domów jednorodzinnych. Dobra oferta dla rodzin, nowe przedszkola i odnowiony zalew mają sprawić, że nasi młodzi sąsiedzi zamiast uciekać do dużych aglomeracji, wybiorą spokój i bliskość rodziny tutaj, na miejscu. Mimo pewnych trudności z planowaną obwodnicą, burmistrz patrzy w przyszłość z optymizmem i zaprasza wszystkich mieszkańców na wspólne powitanie nowego roku na placu w centrum miasta.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pięknie. A co ze sztandarową inwestycją PEC Panie Burmistrzu. budują już czwarty czy piąty rok. Moim zdaniem inwestycja już zakończona
Pięknie. A co ze sztandarową inwestycją PEC Panie Burmistrzu. budują już czwarty czy piąty rok. Moim zdaniem inwestycja już zakończona