Żar lał się z nieba, a termometry wariowały, pokazując astronomiczne 38°C. W taki dzień większość z nas marzy tylko o klimatyzacji albo zimnej wodzie. Mieszkańcy Świdrów pokazali jednak, że mają zupełnie inne plany. Za nami Rodzinny Festyn, który udowodnił, że dobra atmosfera potrafi wygrać nawet z afrykańskim upałem.
Pogoda oczywiście dała się we znaki – ludzi było odrobinę mniej niż zazwyczaj o tej porze roku, ale ci, którzy przyszli, przynieśli ze sobą tyle energii, że starczyłoby na kilka imprez.
Kto zrobił największą furorę? Bez wątpienia mundurowi. Dzieciaki dosłownie obległy ekipę z Policji Łukowskiej oraz strażaków z Komendy Powiatowej PSP w Łukowie.
Możliwość wskoczenia za kierownicę wielkiego wozu strażackiego, przejechania dłonią po lśniącym motocyklu i pogadania z prawdziwymi ratownikami – dla maluchów to były emocje nie do opisania. Kolejki chętnych do pamiątkowych zdjęć właściwie się nie kończyły, a zaangażowanie mundurowych zasługuje na wielkie brawa.
Całe to zamieszanie nie udałoby się, gdyby nie zgrany zespół. Koło Gospodyń Wiejskich w Świdrach, które stało za sterami imprezy, mocno dziękuje za pomoc Zespołowi Szkół w Świdrach. To świetny dowód na to, że lokalne instytucje potrafią działać ramię w ramię, żeby zrobić dla mieszkańców coś fajnego.
Słowa uznania należą się też każdemu, kto spakował nakrycie głowy, butelkę wody i przyszedł po prostu pobyć razem. Jak podsumowują same organizatorki z KGW Świdry:
„Najpiękniejsze wspomnienia powstają wtedy, gdy ludzie spotykają się, by wspólnie się śmiać, bawić i być razem.”
Reklama
Impreza pokazała, że Świdry potrafią trzymać się razem na przekór pogodzie. Dziewczyny z KGW już teraz zapraszają na kolejne akcje – oby tylko następnym razem termometry były nieco bardziej łaskawe!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze