Dla każdego, kto choć trochę interesuje się lokalnym sportem, to ogromny cios. Zmarł Przemysław Tryboń – człowiek, który o piłce w Łukowie wiedział wszystko i przez dekady zarażał tą pasją kolejne pokolenia. Dla setek chłopaków z Orląt Łuków był kimś znacznie ważniejszym niż tylko facetem z gwizdkiem na treningu. Był dla nich prawdziwym wychowawcą.
Wiadomość o jego śmierci błyskawicznie rozeszła się po regionie, a w sieci natychmiast pojawiły się wspomnienia dawnych piłkarzy, kibiców i znajomych z boiska. Najbardziej osobistym wpisem podzielił się Cezary Kucharski. Były reprezentant Polski i król strzelców Ekstraklasy wprost napisał, jak wiele zawdzięcza swojemu dawnemu mentorowi.
– Trener Przemysław Tryboń odszedł na wieczny odpoczynek. To była wielka postać łukowskiego sportu, zaangażowany pasjonat futbolu. Osobiście był ważną postacią w moim życiu, bardzo wiele mu zawdzięczam – napisał Kucharski w swoich mediach społecznościowych.
Reklama
Były napastnik m.in. Legii Warszawa czy Atletico Madryt wrócił pamięcią do czasów, gdy na stadionie przy popularnej „Warszawskiej” stawiał swoje pierwsze, poważne kroki. To właśnie trener Tryboń miał wtedy odwagę, by rzucić na głęboką wodę zaledwie 15-letniego chłopaka i postawić na niego w seniorskiej drużynie.
– Jako niespełna 15,5-latek trafiłem do prowadzonej przez niego seniorskiej drużyny Orląt Łuków. Otoczył mnie opieką. Trzy lata współpracy zaowocowały moim przejściem do Siarki Tarnobrzeg. Spełniłem marzenie o grze w Ekstraklasie. Żegnaj Trenerze, odpoczywaj w pokoju. Jestem wdzięczny. Wyrazy współczucia dla Rodziny i bliskich.
Reklama
Wraz z odejściem Przemysława Trybonia kończy się pewna epoka w łukowskim sporcie. Na boisku uczył taktyki i techniki, ale poza nim – wpajał młodym ludziom zasady fair play, szacunek do rywala i twardy charakter. Dla naszej lokalnej społeczności pozostanie symbolem niesamowitej, bezinteresownej pasji do futbolu.
Całej Rodzinie, najbliższym oraz wszystkim związanym z Orlętami Łuków składamy najszczersze wyrazy współczucia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze