Czy to przełom w głośnej sprawie? Po latach sądowej batalii Robert Lewandowski stawi się w sądzie jako świadek w procesie przeciwko swojemu byłemu agentowi Cezaremu Kucharskiemu. Kluczowym dowodem mają być nagrania, które obrona Kucharskiego kwestionuje. Sąd podjął decyzję o ich publicznym odsłuchaniu, a zeznania złożą nie tylko piłkarz, ale także jego żona Anna Lewandowska oraz współpracownicy.
Po ponad trzech latach od złożenia zawiadomienia przez Roberta Lewandowskiego, proces przeciwko Cezaremu Kucharskiemu nabiera tempa. Głównym punktem postępowania mają być nagrania, które według obrony piłkarza mają dowodzić próby szantażu. Sąd wyznaczył na 28 maja ich publiczne odsłuchanie, a następnie serię przesłuchań kluczowych świadków.
Były menadżer Lewandowskiego nie zgadza się z przedstawianą przez piłkarza wersją wydarzeń i podważa autentyczność nagrań. Jak sam napisał w mediach społecznościowych:
„Sąd zdecydował, że na przełomie maja i czerwca odsłucha kopii i fragmentów nagrań rozmów, które Lewandowski dostarczył prokuraturze. Odsłuchanie nagrań będzie dostępne dla publiczności. Dostarczone nagrania na pendrive są fragmentami naszych rozmów. Dostarczone nagrania np. nie mają początku ani końca rozmów… Pytanie, dlaczego zostały tak pocięte?”
Kucharski twierdzi, że Lewandowski od 2017 roku nagrywał go w tajemnicy, prowadząc przeciwko niemu "podwójną grę".
Największe emocje wzbudza fakt, że 11 i 12 czerwca w sądzie stawi się sam Robert Lewandowski, aby złożyć zeznania. Kilka dni później, 16 czerwca, przed wymiar sprawiedliwości zostanie wezwana jego żona, Anna Lewandowska. We wrześniu sąd przesłucha osoby z bliskiego otoczenia piłkarza – Tomasza Zawiślaka (18.09) oraz Kamila Gorzelnika (25.09).
Czy nagrania rzeczywiście okażą się kluczowym dowodem w sprawie? Jakie będą konsekwencje dla jednej i drugiej strony? 28 maja opinia publiczna usłyszy część materiałów, które mogą przesądzić o przyszłości tego głośnego konfliktu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze