Pachniało świeżymi ziołami, pieczonymi przysmakami i tradycją, którą w minioną niedzielę (28 czerwca) w Sarnowie czuć było na każdym kroku. Plac przy lokalnej świetlicy zamienił się w tętniące życiem centrum całego powiatu. Mieszkańcy i goście zjechali się tłumnie, żeby wspólnie spędzić czas, pogadać i – zgodnie z dawnym zwyczajem – hucznie przywitać lato.
Kto pojawił się w Sarnowie z całą rodziną, ten na pewno nie żałował. Organizatorzy uciekli od nudnych, sztywnych akademii na rzecz prawdziwego, swojskiego pikniku, gdzie każdy – od malucha po seniora – znalazł coś dla siebie.
Imprezę z przytupem otworzyły dzieciaki z tutejszej Podstawówki im. Janusza Korczaka. Trzeba przyznać, że ich występy wywołały sporo uśmiechów i zasłużoną dumę u rodziców. Chwilę później scenę przejął tradycyjny, podlaski folklor. Dziewczyny z KGW „Kumpele” z Gręzówki oraz KGW „Jagódki” ze Żdżar pokazały, co oznacza prawdziwa pasja do śpiewu – ich energia szybko udzieliła się publiczności.
Równolegle wokół placu działo się mnóstwo ciekawych rzeczy. Pod okiem gospodyń ruszyły warsztaty plecenia wianków. Zapach uwiwanych kwiatów mieszał się z aromatami potraw, które przygotowały lokalne stoiska. Regionalne smakołyki znikały w mgnieniu oka, a kolejki do degustacji tylko potwierdzały, że nasza kuchnia nie ma sobie równych.
Najmłodsi mieli w Sarnowie swój własny raj. Dmuchańce, malowanie twarzy i animatorzy, którzy dwoili się i troili, sprawili, że dziecięcy śmiech niósł się po całej okolicy.
W tłumie świętujących mieszkańców można było spotkać również władze powiatu – Starostę Dariusza Szustka oraz Wicestarostę Sławomira Rzymowskiego. Obaj chętnie rozmawiali z uczestnikami, podkreślając, jak ważne dla naszego regionu są takie chwile, kiedy po prostu możemy być razem i pogadać poza urzędami.
Najbardziej klimatyczny moment przyszedł jednak o zmierzchu. Pięknie przystrojone wozy i tradycyjny, barwny korowód poprowadził wszystkich nad wodę. To właśnie tam, zgodnie ze starosłowiańskim zwyczajem, na taflę puszczono uwite wcześniej wianki i lampiony. Widok setek małych światełek rozświetlających wodę w letni wieczór robił niesamowite wrażenie.
Kiedy emocje nieco opadły, przyszedł czas na wielki finał. Na scenie zameldował się zespół Qantes i od pierwszych taktów porwał ludzi do tańca. Zabawa pod gołym niebem trwała w najlepsze, a parkiet opustoszał dopiero późną nocą.
Za cały ten pozytywny raban, świetną organizację i ogromne serce włożone w przygotowania należą się wielkie brawa dla Koła Gospodyń Wiejskich w Sarnowie „Sarnowianki”. Zrobiliście kawał dobrej roboty!
Warto dodać, że impreza odbyła się pod Honorowym Patronatem Starosty Łukowskiego Dariusza Szustka i została dofinansowana z budżetu Powiatu Łukowskiego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze