To był popis siły, techniki i niezłomnego charakteru. Mimo że GKS Armaty Stoczek Łukowski wysłał do walki okrojony skład, nasi reprezentanci podczas Ogólnopolskiej Gali Sportów Walki w Strzale nie dali szans rywalom, przywożąc do domu worek medali i trzy puchary drużynowe.
W minioną sobotę, gdy oczy fanów sportów walki zwrócone były na halę w Strzale pod Siedlcami, młodzicy i dzieci z GKS Armaty udowodnili, że ciężka praca na treningach popłaca. Reprezentanci Stoczka wystartowali w dwóch wymagających formułach: zapasach oraz sumo.
Każdy pojedynek był pokazem determinacji. Młodzi zawodnicy nie tylko walczyli o indywidualne laury, ale przede wszystkim o prestiż klubu, co przełożyło się na fenomenalne wyniki w klasyfikacji generalnej.
Reklama
W zapasach kobiet nasze zawodniczki dosłownie zdominowały swoje kategorie. Na drugim stopniu podium stanęły Lena Jęksa, Kamila Celej oraz Wiktoria Kłos. Skład medalowy uzupełniły brązowymi krążkami Dominika Miłosz i Maja Bogusz.
Warto podkreślić sukces Alana Krzewskiego, który jako jedyny reprezentant klubu w zapasach wolnych, wywalczył cenne trzecie miejsce. Te wyniki pozwoliły GKS Armaty Stoczek Łukowski stanąć na drugim stopniu podium w klasyfikacji drużynowej zapasów.
Sumo okazało się kolejnym polem do popisu. Marcel Krzewski pokazał niesamowitą formę, startując w dwóch kategoriach wagowych i w obu stając na podium (srebro i brąz). Towarzyszyli mu Krystian Jęksa oraz Milena Miłosz, którzy również zameldowali się w ścisłej czołówce.
Dzięki ich postawie klub wzbogacił swoją gablotę o kolejne dwa puchary: za drugie i trzecie miejsce drużynowo w różnych kategoriach wiekowych sumo.
ZOBACZ: Tragedia w Kownatkach. Reanimacja nie przyniosła skutku
Trenerzy i działacze nie kryją dumy. Podkreślają, że sukces nie byłby możliwy bez wsparcia "wiernych kibiców", którzy głośnym dopingiem nieśli zawodników do zwycięstw. Choć skład był mniej liczny niż zwykle, serce do walki, jakie pokazali młodzi sportowcy, wystarczyło, by zawstydzić znacznie większe ekipy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze