Do Woli Gułowskiej zawitali żołnierze z legendarnej Żelaznej Dywizji. Mundurowi odwiedzili tutejsze muzeum, by poznać historię ostatniej bitwy wojny obronnej. W rolę przewodnika wcielił się sam wójt Karol Ponikowski. Zobaczcie zdjęcia z tej wyjątkowej wizyty!
W murach Muzeum Czynu Bojowego Kleeberczyków w Woli Gułowskiej zrobiło się dzisiaj naprawdę uroczyście. Wszystko za sprawą gości w mundurach z 18 Dywizji Zmechanizowanej, którą wielu z nas kojarzy pod dumną nazwą Żelazna Dywizja. Żołnierze przyjechali do nas, żeby na własne oczy zobaczyć pamiątki po swoich poprzednikach, którzy walczyli tu w 1939 roku.
Zamiast zwykłego zwiedzania, goście trafili na opowieść z pierwszej ręki. Po muzealnych salach oprowadzał ich wójt Karol Ponikowski. Nie było tu sztywnej atmosfery, bo gospodarz z pasją opowiadał o każdym starym karabinie, mundurze czy pożółkłym dokumencie. Żołnierze z uwagą słuchali o losach Samodzielnej Grupy Operacyjnej Polesie i o tym, jak wyglądały ostatnie dni walk pod dowództwem generała Kleeberga.
Dla młodszych mundurowych była to żywa lekcja historii, a dla mieszkańców sygnał, że pamięć o bitwie pod Kockiem i Wolą Gułowską wciąż jest dla wojska bardzo ważna. Na koniec padły zapewnienia, że to nie ostatnie takie spotkanie w naszym regionie.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze