43-latek przez dwa miesiące korzystał ze skradzionej karty bankomatowej, płacąc za zakupy i wypłacając gotówkę. Straty wyniosły niemal 2,5 tysiąca złotych. Mężczyzna już usłyszał zarzuty, a za jego czyny grozi mu do 10 lat pozbawienia wolności.
Funkcjonariusze komisariatu w Międzyrzecu Podlaskim ustalili, że 43-letni mieszkaniec jednej z gmin powiatu przywłaszczył sobie kartę bankomatową należącą do mieszkańca sąsiedniego powiatu. Przez dwa miesiące mężczyzna dokonywał nią licznych płatności bezgotówkowych, jak również wypłat gotówki.
Z ustaleń policji wynika, że do przywłaszczenia doszło podczas wspólnego spożywania alkoholu z pokrzywdzonym. Właściciel karty nie był nawet świadomy jej utraty i nie potrafił określić, kiedy ani gdzie do tego doszło. Sprawca zaś, po "znalezieniu" karty, zaczął jej używać jak własnej – aż do momentu, gdy podczas jednej z prób wypłaty bankomat zatrzymał kartę, co zakończyło jego „finansową przygodę”.
Kryminalni szybko dotarli do pokrzywdzonego, a następnie potwierdzili dane dotyczące płatności i wypłat, jakie wykonano przy pomocy karty. Łączne straty wyniosły niemal 2,5 tys. złotych.
43-latek został zatrzymany i w czasie rozmowy z policją przyznał się do korzystania z nie swojej karty. Jak tłumaczył, "znalazł ją", a później regularnie płacił nią w sklepach i wypłacał pieniądze z bankomatu.
W piątek mężczyzna usłyszał zarzuty. Za kradzież z włamaniem na konto bankowe oraz przywłaszczenie mienia zgodnie z obowiązującymi przepisami może mu grozić nawet 10 lat więzienia.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze