Według Sądu Małgorzacie Deres nie należy się odszkodowanie zwolnienie z pracy.
Historia ta zaczyna się kilka dni przed Świętami Bożego Narodzenia w 2019 roku. Ówczesna księgowa Zakładu Gospodarki Lokalowej w Łukowie Małgorzata Deres dostaje wypowiedzenie z pracy. Powód? Brak zaufania.
Nieprawidłowości w sprawozdaniu
Wypowiedzenie z pracy Deres dostała po firmowym spotkaniu. Jak mówił wówczas mediom burmistrz Piotr Płudowski już w październiku dyrektor Jarosław Piekarski sygnalizował, że ma wątpliwości co do jakości pracy głównej księgowej. Zapadła decyzja, że zostanie przeprowadzona wewnętrzna kontrola. Piekarski miał wątpliwości co do poprawność sporządzania sprawozdań finansowych. Kancelaria biegłego rewidenta przygotowała raport z bilansów ZGL za rok 2017 i 2018. Czytamy w nim m.in.: "(...) stwierdzamy, że sprawozdania finansowe za rok 2017 i 2018 zawierają nieprawidłowości, które wskazują, że sprawozdania te nie przedstawiają rzetelnie i jasno obrazu sytuacji majątkowej i finansowej Zakładu na dzień 31 grudnia 2017 r. i 31 grudnia 2018 roku oraz jego wyniku finansowego za lata obrotowe zakończone w tych dniach zgodnie z mającymi zastosowanie przepisami ustawy z dn. 29 września 1994 r. o rachunkowości.”
- Finał bezprawnego zwolnienia mojej osoby z Zakładu w Łukowie rozegrał się w sądzie. Zarzuty i oszczerstwa skierowanie przez Pana dyrektorka okazały się bezzasadne - poinformowała napisała w poście Deres - Sąd Rejonowy w Siedlcach zasądził na moją rzecz odszkodowanie w wysokości 20 364 zł + odsetki ustawowe, 4 253 zł zwrotu kosztów procesu. 761,71 zł koszty sądowe. Przez nie kompetencje, nieudolność osób zarządzających zakładem, zakład poniesie koszty w wysokości 26 tys zł. -
napisała Małgorzata Deres załączając zdjęcie nieprawomocnego wyroku.
Apelacja na korzyść ZGL
Od tego rozstrzygnięcia do Sadu Apelacyjnego odwołał się Jarosław Piekarski. Redakcja Łuków. Tv. poznała wyrok i jego uzasadnienie. Rozstrzygnięcie jest korzystne dla Zakładu Gospodarki Lokalowej.
Sąd Okręgowy w Siedlcach ocenił, że apelacja złożona przez dyrektora Jarosława Piekarskiego jest zasadna. Spór dotyczył tego, czy Małgorzacie Deres należy się odszkodowanie za zwolnienie z pracy. Uzasadniając dwoje stanowisko Sąd zauważył m.in.
"Podkreślić należy, że wypowiedzenie umowy o pracę jest suwerenną decyzją stron stosunku pracy. Wypowiedzenie dokonane przez pracodawcę może okazać się nieuzasadnione, ale w dalszym ciągu pozostaje ono suwerenną decyzją pracodawcy, który ponosi swego rodzaju ryzyko, że w przypadku poddania wypowiedzenia ocenie sądu, wypowiedzenie może być uznane za nieuzasadnione lub z innych przyczyn niezgodne z ustawą". (...) "W świetle powyższego przyczyna wypowiedzenia umowy o pracę wskazana w pisemnym wypowiedzeniu umowy datowanym na 20 grudnia 2019r. okazała się konkretna i prawdziwa. Przyczyna ta okazała się również doniosła, a zatem istotna z punktu widzenia interesów i zadań realizowanych przez pozwanego. Powódka pozostając pracownikiem pozwanego będącego samorządowym zakładem budżetowym zajmowała kierownicze stanowisko jakim jest stanowisko głównej księgowej. Nie ulega wątpliwości, że fakt, iż sporządzone przez powódkę sprawozdanie finansowe za 2018r. było dotknięte błędami mógł wywołać u pracodawcy reprezentowanego przez dyrektora pozwanego utratę zaufania do powódki jako pracownika zatrudnionego na kierowniczym stanowisku."
Reklama
Ostatecznie Sąd uznał, że wypowiedzenie umowy o pracę byłej księgowej nie było wadliwe od strony prawnej, a "przyczyna wskazana w wypowiedzeniu okazała się konkretna i rzeczywista i stanowiła uzasadnioną podstawę do wypowiedzenia umowy o pracę".
Sąd oddalił powództwo Małgorzaty Deres. ZGL nie musi płacić jej odszkodowania. Wyrok jest prawomocny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pozostaje odwołanie do Sądu Najwyższego.
Trzeba o tym pomyśleć...
Jeszcze TSUE
Jeszcze TSUE
Pozostaje odwołanie do Sądu Najwyższego.
Trzeba o tym pomyśleć...
Jeszcze TSUE