Dwuletni Dawidek z Łukowa ma mózgowe porażenie dziecięce. Rodzice zbierają na specjalistyczny wózek, by dojeżdżać na rehabilitację.
Dwuletni Dawidek Sadło z Łukowa od samego urodzenia ma pod górkę. Przez niedotlenienie przy porodzie cierpi na mózgowe porażenie dziecięce. Choć diagnoza brzmiała dla rodziców jak wyrok, natychmiast ruszyli do walki o synka. Dzięki setkom godzin bolesnych ćwiczeń maluch robi niesamowite postępy – potrafi już usiąść, raczkuje, a od niedawna stawia nawet swoje pierwsze, niepewne kroki!
Niestety, do pełnej sprawności wciąż daleka droga. Dawid nie mówi, nie reaguje na imię (lekarze podejrzewają też autyzm) i musi nosić specjalne buty ortopedyczne. Codzienność rodziny to nieustanny bieg między lekarzami, osteopatami i rehabilitacją, co kosztuje prawdziwą fortunę.
Teraz rodzice pilnie potrzebują specjalistycznego wózka spacerowego. Bez niego każda kolejna wyprawa na leczenie to dla nich ogromny wysiłek. Pomóżmy temu maluchowi z Łukowa i podarujmy jego bliskim trochę tak potrzebnego spokoju.
POMÓŻMY DAWIDKOWI TUTAJ
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze