Mimo licznych ostrzeżeń oszuści internetowi nadal bez trudu wprowadzają mieszkańców powiatu łukowskiego w błąd. Wielu z nich straciło pieniądze, wpłacając zaliczki za produkty i usługi, których nigdy nie otrzymali.
W ostatnich dniach do policjantów z Łukowa zgłosiło się kilku mieszkańców, którzy zostali oszukani podczas zakupów internetowych. 34-latek z Łukowa chciał wynająć jacht w Giżycku. Wpłacił 2000 złotych, po czym kontakt z ogłoszeniodawcą się urwał.
43-latek zapłacił 500 złotych za skaner diagnostyczny, który również nigdy nie dotarł. Podobnie 41-latek z gminy Trzebieszów, który uwierzył w promocję na smartfon za 240 złotych, choć jego rynkowa cena to ponad 1200 złotych. Przesyłka nie nadeszła.
29-letni mieszkaniec gminy Łuków oferował drewno opałowe. Podał kupującemu dane do logowania do banku i autoryzował transakcje. Efekt – z jego konta zniknęło ponad 6000 złotych.
Inni mieszkańcy dali się nabrać na przesyłki „za pobraniem”. 33-latek z gminy Krzywda zapłacił ponad 200 złotych za niezamawianą golarkę. 54-latka z gminy Łuków w podobnych okolicznościach otrzymała perfumy, których nie zamawiała, płacąc za nie 250 złotych.
Policja apeluje o rozwagę i ostrożność. Oszuści stale zmieniają metody działania, wykorzystują socjotechnikę, przejmują konta i wyłudzają pieniądze m.in. przez kody BLIK. Nigdy nie należy przekazywać danych logowania, kodów autoryzacyjnych czy pieniędzy bez osobistego potwierdzenia tożsamości rozmówcy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze