Dziś zarządza dewelopersko-hotelarskim imperium wartym setki milionów złotych, jednak jego pierwszą szkołą biznesu i życiowej zaradności wcale nie były miejskie place budów ani korporacyjne biura. Władysław Grochowski, twórca Grupy Arche, zanim wybudował swoje pierwsze osiedle i stworzył ogólnopolską sieć hoteli, ciężko pracował na roli. To właśnie ogrodnictwo dało mu niezależność finansową, pozwoliło kupić pierwszą ziemię i postawić własny dom – ten sam, w którym wraz z żoną mieszka do dzisiaj.
Ogrodniczy dyplom jako recepta na wolność
W czasach PRL-u własne gospodarstwo stanowiło dla wielu jedyną szansę na zachowanie niezależności i unikanie kompromisów z ówczesnym systemem. Choć Grochowski miał inne wykształcenie, postanowił zdobyć oficjalne uprawnienia ogrodnika. W tamtych realiach prawnych były one absolutnie niezbędne, by w ogóle móc kupować ziemię rolną.
Jak sam wspomina w wywiadzie na kanale YouTube „Daniel Siwiec”, praca na roli była dla niego twardą lekcją pokory – od siewu i sadzenia, po cierpliwe doglądanie plonów. Z czasem niewielkie początkowo gospodarstwo rozrosło się na tyle, że w szczycie sezonu przy zbiorach pracowało u niego nawet 70 osób.
Szwedzki dom pod lasem i miliardy na koncie
Uprawa ziemi okazała się nie tylko szkołą życia, ale i wyjątkowo dochodowym zajęciem. Zyski z ogrodnictwa pozwoliły założycielowi Arche na zakup pierwszych działek i sfinansowanie budowy własnego domu.
Budynek postawiony według szwedzkiego projektu stanął pod lasem, około kilometra od najbliższego sąsiada. Co ciekawe, choć majątek biznesmena szacuje się dziś w miliardach złotych, przedsiębiorca wraz z żoną Leną nigdy nie zdecydowali się na przeprowadzkę do luksusowej rezydencji. Do dziś żyją w tym samym domu, który wybudowali na początku wspólnej drogi. Grochowski otwarcie przyznaje, że nie czuje potrzeby obnoszenia się ze swym bogactwem i najbardziej ceni prostotę.
Szacunek dla wiejskiej filozofii
Doświadczenia zebrane na wsi ukształtowały też jego późniejsze podejście do ludzi i zarządzania firmą. Do dzisiaj czuje silną więź z wiejską społecznością, bierze udział w życiu lokalnej parafii i szanuje niezależny charakter rolników.
W ocenie twórcy Grupy Arche tradycyjny gospodarz zachował unikalną filozofię życiową, samodzielność oraz stałość wartości, nie ulegając łatwo odgórnym naciskom. To właśnie z tych wiejskich korzeni i hartu ducha wyrosła późniejsza odwaga do podejmowania ryzyka biznesowego oraz budowania firmy na własnych, unikalnych zasadach.
Źródło: Wywiad z Władysławem Grochowskim w programie „Business Rider” na kanale YouTube „Daniel Siwiec”.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze