Miał przed sobą całe życie, plany na przyszłość i codzienne obowiązki kochającego męża oraz ojca. W czerwcu Bartosz skończył dopiero 40 lat. Dziś mieszkaniec Wilczysk w gminie Wola Mysłowska toczy najtrudniejszą walkę w swoim życiu – po nagłym i bezwzględnym ataku trzech udarów stracił sprawność i samodzielność.
Nikt nie mógł przewidzieć tragedii, która nadeszła z tak niszczycielską siłą. W ciągu zaledwie kilku dni Bartosz przeszedł aż trzy udary mózgu. To był niewyobrażalny cios, który w mgnieniu oka rozbił dotychczasowy świat jego bliskich. Skutki okazały się dramatyczne: odebrały mu podstawową sprawność i możliwość normalnego funkcjonowania, zmuszając do natychmiastowej walki o rzeczy, które do tej pory były całkowicie oczywiste.
Sytuację dodatkowo komplikuje obciążający wywiad medyczny. Bartosz od dłuższego czasu zmaga się z poważnymi chorobami autoimmunologicznymi, takimi jak WZJG (wrzodziejące zapalenie jelita grubego), PSC (stwardniające zapalenie dróg żółciowych) oraz MPO. Te przewlekłe schorzenia znacznie osłabiają organizm i sprawiają, że codzienne zmagania o powrót do zdrowia stają się jeszcze bardziej skomplikowane.
Lekarze są jednak zgodni: kluczem do odzyskania sprawności jest natychmiastowa, intensywna i wielospecjalistyczna rehabilitacja. Czas gra tu decydującą rolę, ponieważ każdy dzień zwłoki bezwzględnie pomniejsza szanse na powrót do pełnej sprawności.
Niestety, koszty specjalistycznych turnusów rehabilitacyjnych, profesjonalnej fizjoterapii oraz kosztownej opieki medycznej drastycznie przewyższają możliwości finansowe rodziny. Przez lata Bartosz był człowiekiem o ogromnym sercu, który sam chętnie niósł pomoc innym. Dziś to On – po raz pierwszy w życiu – tak bardzo potrzebuje solidarności i wsparcia otoczenia.
W domu z utęsknieniem czeka na niego ukochana żona oraz dzieci, które wierzą, że ich tata znów stanie na nogi. Jest zbyt młody, a jego życie ma zbyt wielką wartość, by ta tragedia odebrała mu przyszłość.
Każda, nawet najmniejsza wpłata na rzecz rehabilitacji to realne godziny pracy fizjoterapeutów i krok w stronę samodzielności Bartosza. Ogromną moc ma także samo udostępnienie informacji o zbiórce – dzięki temu apel o pomoc może dotrzeć do ludzi o wielkich sercach, którzy nie przejdą obojętnie obok ludzkiego dramatu. Pomóżmy Bartoszowi wygrać tę nierówną walkę i wrócić do domu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze