Poseł Sławomir Skwarek zdecydowanie sprzeciwił się wprowadzeniu systemu kaucyjnego w obecnym kształcie. Zdaniem parlamentarzysty nowe regulacje w proponowanej formie stanowią poważne zagrożenie dla lokalnych przedsiębiorców, obciążając przede wszystkim drobny polski handel i konsumentów.
Podczas swojego wystąpienia poseł zwrócił uwagę, że wymogi związane z odbiorem i magazynowaniem opakowań po napojach – takich jak plastikowe butelki czy puszki – są wyjątkowo dotkliwe dla małych, rodzinnych sklepów. W przeciwieństwie do wielkopowierzchniowych, zagranicznych sieci handlowych, lokalne placówki nie dysponują wystarczającą przestrzenią magazynową ani budżetami na zakup kosztownych automatów do recyklingu.
Sławomir Skwarek podkreślił, że nakładanie kolejnych biurokratycznych i finansowych ciężarów na rodzimych kupców może doprowadzić wiele małych punktów handlowych do braku opłacalności, a dla mieszkańców małych miejscowości oznacza ryzyko wzrostu cen oraz utrudnień w codziennych zakupach. Parlamentarzysta zaapelował o ponowne przeanalizowanie przepisów i wypracowanie rozwiązań, które nie będą faworyzować gigantów rynkowych kosztem polskiego biznesu.
System kaucyjny w Polsce wszedł w życie 1 października 2025 roku i obejmuje trzy główne kategorie opakowań: jednorazowe butelki plastikowe o pojemności do 3 litrów, metalowe puszki do 1 litra oraz szklane butelki wielorazowego użytku do 1,5 litra. Przy zakupie napoju w takim pojemniku do ceny automatycznie doliczana jest kaucja (50 groszy za puszki i plastikowe dropsy oraz 1 zł za szklane butelki zwrotne), którą konsument odzyskuje przy zwrocie pustego opakowania — co ważne, bez konieczności okazywania paragonu. Bezpośredni obowiązek przyjmowania pustych opakowań oraz wypłaty kaucji nałożono na wszystkie sklepy o powierzchni powyżej 200 metrów kwadratowych. Mniejsze placówki handlowe mogą przystąpić do odbioru dobrowolnie, jednak kaucję przy sprzedaży pobierać muszą wszystkie punkty oferujące napoje w objętych ustawą opakowaniach.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cztery lata po otwarciu przekopu Mierzei Wiślanej — inwestycji za 2 mld zł — w statystykach przepraw wciąż dominują żeglarze i właściciele łodzi motorowych. W 2026 r., do końca sierpnia, przez śluzę przeszło 1249 jednostek, z czego aż 1024 to jachty i łodzie motorowe. Liczba obsługiwanych jednostek transportowych nie wzrasta.
Cztery lata po otwarciu przekopu Mierzei Wiślanej — inwestycji za 2 mld zł — w statystykach przepraw wciąż dominują żeglarze i właściciele łodzi motorowych. W 2026 r., do końca sierpnia, przez śluzę przeszło 1249 jednostek, z czego aż 1024 to jachty i łodzie motorowe. Liczba obsługiwanych jednostek transportowych nie wzrasta.