Reklama

Terytorialsi, ratownicy i strażacy razem w akcji. Ćwiczenia zgrywające w Przytocznie

W Przytocznie, w powiecie lubartowskim, żołnierze, ratownicy i strażacy sprawdzali, jak działaliby wspólnie w razie prawdziwego wypadku lotniczego. Do ćwiczeń zaproszono Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy 2 Lubelskiej Brygady Obrony Terytorialnej, 2. Grupę Poszukiwawczo-Ratowniczą oraz miejscowe jednostki Ochotniczej Straży Pożarnej. Wszystko po to, żeby dopracować współdziałanie na wypadek, gdyby kiedyś trzeba było działać naprawdę.

 Kto brał udział

W ćwiczeniach udział wzięli żołnierze 2 LBOT, koordynatorzy Cywilno-Wojskowego Ośrodka Koordynacji Poszukiwania i Ratownictwa Lotniczego (ARCC), załoga śmigłowca ratowniczego oraz strażacy z OSP. Nie zabrakło też pozorantów, którzy wcielili się w rolę osób poszkodowanych – dzięki temu scenariusz był jak najbardziej realistyczny. Całość zorganizował właśnie ARCC.

Symulacja: awaria Orlika

Scenariusz zakładał, że rankiem w rejonie Przytoczna dochodzi do awarii samolotu szkoleniowego typu Orlik. Pilot – zgodnie z procedurami – katapultuje się. Informacja o zdarzeniu trafia do oficera dyżurnego 2 LBOT, który uruchamia Naziemny Zespół Poszukiwawczo-Ratowniczy. Od tego momentu zaczyna się liczyć czas.

Reklama

Gdy zespół osiąga gotowość, żołnierze ruszają w teren. Najpierw szukają poszkodowanego, a kiedy go znajdą – udzielają pierwszej pomocy i zabezpieczają miejsce zdarzenia.

Śmigłowiec na polanie

Jednym z trudniejszych elementów ćwiczenia było przygotowanie prowizorycznego lądowiska w terenie i naprowadzenie na nie śmigłowca ratowniczego – za pomocą sygnałów i łączności radiowej. Po odnalezieniu i zabezpieczeniu poszkodowanych przetransportowano ich do szpitala w Radzyniu Podlaskim.

Wszystko krok po kroku

Ćwiczenie objęło cały łańcuch działań – od pierwszego zgłoszenia, przez poszukiwania i pomoc poszkodowanym, po przygotowanie lądowiska, współpracę ze śmigłowcem i wreszcie przekazanie rannych lekarzom. Każdy z tych etapów wymaga sprawnej komunikacji między różnymi służbami, dlatego właśnie takie wspólne ćwiczenia mają największą wartość.

Reklama

Trening, który może uratować życie

Lubelscy Terytorialsi regularnie biorą udział w podobnych szkoleniach, doskonaląc swoje umiejętności reagowania kryzysowego i współpracy z innymi służbami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo. Ćwiczenia takie jak to w Przytocznie dają możliwość sprawdzenia procedur w warunkach bardzo zbliżonych do rzeczywistych – a przy okazji budują wzajemne zaufanie między ludźmi, którzy w razie prawdziwego wypadku będą musieli działać jak jeden zespół.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 18/08/2026 11:10
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości