Reklama

Wpadli, bo pomylili tablice! Szokujący finał nocnego włamania.

To była wyjątkowo pechowa noc dla trojga włamywaczy, którzy postanowili szukać łatwego zarobku w cudzych samochodach. Ich przygoda z prawem zakończyła się szybciej, niż zdążyli policzyć skradzione pieniądze. Wszystko przez rutynową kontrolę drogową, która obnażyła ich brak ostrożności i wyjątkową bezczelność.

Krasnystaw, wtorek, wpół do trzeciej nad ranem. Ciszę nocną przerywa dźwięk tłuczonego szkła. Sprawcy wybierają zaparkowane auto, wybijają szybę i zabierają dwie torebki należące do 41-letniej kobiety. W środku jest wszystko to, co najcenniejsze na co dzień: dokumenty, telefon komórkowy, karta do bankomatu i gotówka. Właścicielka oszacowała, że straciła przedmioty warte blisko trzy tysiące złotych. Złodzieje odjeżdżają w mrok, przekonani, że i tym razem im się upiekło.

Półtorej godziny później na parkingu MOP Bystrzejowice w powiecie świdnickim dochodzi do sceny jak z kiepskiego filmu kryminalnego. Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej zatrzymują do kontroli osobowy samochód. Wystarczy rzut oka na auto, by wiedzieć, że coś jest nie tak. Z przodu i z tyłu pojazdu widnieją zupełnie inne numery rejestracyjne. Co więcej, żadna z tych tablic nie należy do kontrolowanego wozu. W środku siedzi trzech pasażerów: 32-latek, jego o dwa lata młodszy kolega oraz 30-letnia kobieta.

Reklama

Policjanci z Piask i Krasnegostawu, którzy przejęli zatrzymanych, szybko poskładali wszystkie elementy tej układanki. Przy trójce podróżnych znaleziono gotówkę z nocnego włamania, a pozostałe łupy mundurowi odkryli wyrzucone w przydrożnych rowach. Okazało się, że ekipa ma na sumieniu znacznie więcej. Dzień wcześniej grasowali w miejscowości Sarny w powiecie ryckim, gdzie włamali się do innego pojazdu.

Najwięcej problemów ma teraz 32-letni lider grupy. Mężczyzna usłyszał aż sześć zarzutów. Nie dość, że okradał auta, to jeszcze prowadził samochód mimo sądowego zakazu. Podczas zatrzymania próbował udawać swojego brata i trzykrotnie sfałszował jego podpis na dokumentach. Odpowie za to w warunkach recydywy, co oznacza, że w więzieniu może spędzić nawet 15 lat. Jego 30-letni wspólnik do listy zarzutów dorzucił posiadanie narkotyków. Obaj mężczyźni zostali tymczasowo aresztowani, natomiast kobieta trafiła pod dozór policji. Śledczy wciąż sprawdzają, czy ta grupa nie stoi za podobnymi kradzieżami w innych częściach naszego regionu.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 29/01/2026 19:06
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roberto - niezalogowany 2026-02-13 13:11:27

    Bardzo udane wypożyczenie auta w Warszawie z https://gorentalcars.pl/ Minimum formalności, szybki odbiór i bezproblemowy zwrot. Wszystko zgodnie z ustaleniami

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Łuków.TV




Reklama
Najnowsze wiadomości