Mogła to być spokojna, wiosenna noc, ale dla tego młodego człowieka zamieniła się w prawdziwy koszmar! Myślał, że na odludziu, przy kolejowych szynach, nikt go nie znajdzie. Bardzo się pomylił! Gdy policjanci i sokiści podeszli do auta, prawda wyszła na jaw w sekundę.
Poczuł to z daleka!
Wszystko działo się pod osłoną nocy na trasie między Łukowem a Okrzeją. To właśnie tam, w miejscu, gdzie zazwyczaj huczą tylko pociągi, zaparkował swój samochód 24-letni mieszkaniec powiatu łukowskiego. Pewnie sądził, że jest sprytny. Nie przewidział jednak jednego: nosa stróżów prawa!
Mundurowi z grupy SOK i policjanci prowadzili właśnie wielką akcję „TOR”. Kiedy podeszli do tajemniczego auta, uderzył ich charakterystyczny, duszący zapach. To była marihuana! 24-latek na widok mundurowych zaczął trząść się jak osika. Wiedział już, że to koniec jego marzeń o spokojnym wieczorze.
Stróże prawa nie mieli litości. Szybko przeszukali auto i znaleźli to, co młody mężczyzna chciał ukryć przed światem – zielony susz. Szybki test tylko potwierdził najgorsze: to narkotyki!
– Kierowca zachowywał się nerwowo, co wzbudziło dodatkowe podejrzenia – relacjonuje bez ogródek st. insp. Piotr Żłobicki z Komendy Głównej SOK.
Teraz młody mieszkaniec naszego regionu ma gigantyczne kłopoty. Zamiast cieszyć się młodością, może trafić do więziennej celi nawet na 3 lata! To kawał czasu, który mógłby spędzić z rodziną lub w pracy, a nie za kratami.
Służby przypominają z całą surowością: ćpuny za kółkiem to takie samo zagrożenie jak pijacy! Jazda pod wpływem tego świństwa to igranie ze śmiercią – swoją i niewinnych ludzi. Tym razem skończyło się na strachu i zatrzymaniu, ale aż strach pomyśleć, co by było, gdyby ten młody człowiek ruszył w trasę!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze