49-latek z Białej Podlaskiej został zatrzymany po serii kradzieży rowerów. Wpadł na jednym z osiedli, gdy przebywający na urlopie policjant rozpoznał go jako podejrzanego. Funkcjonariusze odzyskali 11 rowerów i części zamienne, a drugi mężczyzna usłyszał zarzut paserstwa.
Funkcjonariusze Komendy Miejskiej Policji w Białej Podlaskiej od kilku tygodni pracowali nad sprawą kradzieży rowerów, które zgłaszali mieszkańcy. Jednoślady ginęły zarówno spod bloków, jak i z piwnic – bez względu na to, czy były zabezpieczone, czy nie.
Przełom nastąpił, gdy policjant z wydziału zajmującego się przestępczością przeciwko mieniu, mimo że był na urlopie, rozpoznał podejrzanego podczas spaceru po jednym z osiedli. Mężczyzna sprawdzał zawartość klatek schodowych. Funkcjonariusz niezwłocznie skontaktował się z kolegą będącym na służbie i wspólnie zatrzymali 49-latka.
Przy mężczyźnie znaleziono nożyce do przecinania zabezpieczeń rowerowych, które miał przewieszone przez szyję na smyczy. Trafił do aresztu.
W trakcie dalszych czynności funkcjonariusze zabezpieczyli 11 rowerów oraz zdemontowane części, które znajdowały się w posiadaniu zatrzymanego 49-latka. Usłyszał on siedem zarzutów kradzieży, a łączna wartość skradzionego mienia oszacowana została na ok. 10 tysięcy złotych.
Do sprawy zatrzymano również 24-letniego mężczyznę, u którego również zabezpieczono rowery. Usłyszał zarzut paserstwa.
Część odzyskanych jednośladów wróciła już do właścicieli, a policja nadal ustala pochodzenie pozostałych oraz bada wszystkie okoliczności sprawy. Śledztwo ma charakter rozwojowy.
Za kradzież i paserstwo grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze