Młodzi piłkarze Orląt Łuków z rocznika 2016 zdominowali boiska prestiżowego turnieju SHIMA CUP, ulegając rywalom z Warszawy dopiero w ścisłym finale. Drużyna z Lubelszczyzny zaprezentowała atomową skuteczność, strzelając seriami bramki i deklasując markowych przeciwników. To kolejny dowód na to, że w Łukowie rośnie nowe pokolenie piłkarskich talentów.
Zawodnicy z pierwszej drużyny Orląt przeszli przez fazę grupową jak burza, grając odważnie, kreatywnie i z pełną pewnością siebie. Prawdziwym katem dla rywali okazał się Marcel Grula, który seryjnie dziurawił siatkę przeciwników. Prawdziwą sensację wzbudził jednak jego brat, Adam Grula – najmłodszy uczestnik zmagań, który swoją dojrzałą grą wywalczył miejsce w elitarnej piątce TOP5 MVP całego turnieju.
W wielkim finale łukowianie musieli uznać wyższość ATP Warszawa, które zgarnęło złoto tylko i wyłącznie dzięki korzystniejszemu bilansowi bramkowemu. Po drodze Orlęta odprawiły z kwitkiem tak silne marki jak EsKadra czy BKS Lublin. Legendą turnieju zostanie akcja w meczu z BKS, gdzie łukowianie odpowiedzieli błyskawicznym, widowiskowym golem natychmiast po stracie bramki.
W turnieju SHIMA CUP zameldował się także drugi skład Orląt Łuków, prowadzony przez duet trenerski Jakub Bas i Marcin Pogonowski. Chłopcy ambitnie walczyli pod presją z potężnymi akademiami piłkarskimi, ostatecznie zajmując 8. miejsce w gronie 12 elitarnych ekip.
W decydującej fazie turnieju młodzi łukowianie starli się z rówieśnikami z Motoru Lublin oraz Eskadry. Choć tym razem rywale z wielkich miast okazali się skuteczniejsi, to podopieczni Orląt pokazali ogromny charakter, nie bali się pojedynków jeden na jeden i odważnie budowali akcje od własnej bramki. Zdobyte na tym poziomie doświadczenie na pewno zaprocentuje w ligowych bojach.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze