Wezwała policję po kłótni o pieniądze. Patrol odkrył, że 40latka jest poszukiwana za nieopłaconą grzywnę i trafiła do aresztu.
Pewna 40-letnia kobieta wezwała policję po kłótni o pieniądze z partnerem. Nie spodziewała się jednak, że to ona spędzi najbliższe dni w więziennej celi.
Interwencja policji Słyszeliście, co wydarzyło się u naszych sąsiadów tuż za miedzą? W czwartek po godzinie 20:00 radzyńscy policjanci dostali pilne wezwanie. Mundurowi pojechali do jednego z domów w gminie Komarówka Podlaska. Telefon wykonała 40-letnia kobieta, która miała już dość domowej awantury. Na miejscu okazało się, że partnerzy pokłócili się o sprawy finansowe. Jak to w życiu bywa, emocje wzięły górę i potrzebna była pomoc mundurowych.
Poszukiwana kobieta Policjanci na miejscu zrobili to, co zawsze, czyli sprawdzili wszystkich w swoich systemach komputerowych. Wtedy wyszła na jaw wielka niespodzianka. Okazało się, że pani, która sama prosiła o pomoc, jest poszukiwana przez Sąd Rejonowy w Radzyniu Podlaskim. Miała do zapłacenia grzywnę, ale najwyraźniej o tym zapomniała lub po prostu tego nie zrobiła. Sąd wydał więc nakaz, by trafiła do aresztu zamiast płacić pieniądze.
Policyjna cela Komisarz Piotr Mucha z policji w Radzyniu Podlaskim przekazał, że kobieta prosto z domu trafiła do zamkniętego aresztu. Zamiast spokojnego wieczoru przy herbacie, 40-latka musiała pożegnać się z domem i zamienić go na więzienne łóżko. Teraz spędzi tam najbliższy czas, odpracowując swoje dawne kary. Ta historia to przestroga dla każdego, kto ma coś na sumieniu przed dzwonieniem po patrol.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze