Obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami był wojskowym dronem pozbawionym głowicy bojowej — nieoficjalnie ustaliła PAP w źródłach zbliżonych do MON. Według tych informacji to najprawdopodobniej tzw. wabik, czyli bezzałogowiec służący do odciągania uwagi obrony przeciwlotniczej od dronów stricte bojowych.
Jak podaje PAP za źródłem zbliżonym do resortu obrony, obiekt nie miał głowicy bojowej i zawierał jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych. To odpowiada profilowi wabika — drona, którego celem jest angażowanie systemów OPL, zajmowanie ich czasu i maskowanie przelotu maszyn niosących właściwy ładunek.
W praktyce wabiki są wykorzystywane do przesycenia obrony: zmuszają do reakcji, zużywają zasoby i tworzą „szum” operacyjny.
Z informacji PAP: „dron wojskowy, najprawdopodobniej tzw. wabik”, bez głowicy bojowej.
Niewielka ilość materiałów wybuchowych znajdowała się na pokładzie — to jeden z elementów wskazań źródeł zbliżonych do MON
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze