Ostatnia niedziela wakacji (30 sierpnia) nad zalewem Zimna Woda minęła pod znakiem ryczących silników i bezinteresownej pomocy. Na czwartej edycji „Motożyły” zjechali fani klasycznej motoryzacji z całego regionu, by połączyć pasję do zabytkowych maszyn z robieniem czegoś dobrego.
Perełki motoryzacji na wyciągnięcie ręki
Na placu nad zalewem było na czym oko zawiesić. Wśród dziesiątek zabytkowych aut i jednośladów ogromne wrażenie robił motocykl DKW z 1933 roku – prawdziwa gratka dla miłośników historii. Sporo emocji budziły też konstrukcyjne ciekawostki, jak poczciwe Komary i Simsony uzbrojone w rzędowe, dwucylindrowe silniki.
Krew dla szpitala i wsparcie dla Michaliny
Piękne maszyny były jednak przede wszystkim pretekstem do tego, co najważniejsze. Przez całą imprezę w krwiobusie wrzała praca: chęć oddania krwi zgłosiły 32 osoby, z czego 24 pomyślnie przeszły badania – w tym aż ośmiu debiutantów! Każda donacja została dedykowana Janowi Nowakowi, który przebywa w łukowskim szpitalu. Równolegle trwały konkursy i zbiórka pieniędzy na rzecz Michaliny Kardas.
Świetna ekipa i obietnica za rok
Za całym wydarzeniem stoją połączone siły Klubu HDK „Ostoja”, Klasyków Youngtimerów LLU oraz Motoweteranów Łuków. Ekipa po raz kolejny pokazała, że potrafi rozkręcić imprezę z klimatem, w której motoryzacja idzie w parze z pomocą drugiemu człowiekowi.
Organizatorzy dziękują wszystkim za przyjazd, ogromne serce i deklarują krótko: do zobaczenia nad zalewem za rok!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze