36-letnia mieszkanka Siedlec padła ofiarą oszustwa telefonicznego metodą „na pracownika banku”. Kobieta, wierząc w historię o rzekomym zagrożeniu konta, przelała swoje oszczędności na „konto zastępcze” i podała kody BLIK. Straciła blisko 64 000 złotych.
Do Komendy Miejskiej Policji w Siedlcach zgłosiła się 7 sierpnia kobieta, która poinformowała, że dzień wcześniej zadzwoniła do niej osoba podająca się za pracownika banku. Rozmówca twierdził, że na jej dane został złożony wniosek o pożyczkę, a rachunek bankowy mógł zostać przejęty przez oszustów.
Pod pretekstem „zabezpieczenia” środków, polecił przelanie pieniędzy na tzw. konto zastępcze. Kobieta wykonała kilka przelewów oraz podała kody BLIK, które umożliwiły wypłatę gotówki. Straty wyniosły około 64 tysięcy złotych.
Policja przypomina, że prawdziwy pracownik banku nigdy nie poprosi o przelanie pieniędzy na „konto techniczne” czy „zastępcze”, ani o podanie kodów BLIK, numerów kart czy danych logowania do bankowości internetowej.
Funkcjonariusze radzą, by w przypadku podejrzeń zakończyć rozmowę i samodzielnie skontaktować się z bankiem, dzwoniąc na oficjalny numer lub udając się do placówki. Należy unikać działania pod presją czasu i zawsze upewniać się, kto dzwoni. W razie wątpliwości warto powiadomić Policję, dzwoniąc pod numer 112.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze