Młodzi mieszkańcy Krynki, Jedlanki i Starych Kobiałek odwiedzili łukowskie Branżowe Centrum Umiejętności. Dzieciaki miały okazję zobaczyć, jak wygląda praca mechanika, informatyka czy elektryka. To nie były nudne wykłady, ale prawdziwe zajęcia, gdzie każdy mógł spróbować coś zrobić własnymi rękami w pracowniach Sienkiewicza.
W pierwszym tygodniu marca do Łukowa przyjechały dwie duże grupy. Najpierw, 3 marca, pojawiło się 52 uczniów z Krynki. Kilka dni później, 5 marca, dołączyło do nich 54 kolegów i koleżanek z Jedlanki oraz Starych Kobiałek. Łącznie ponad setka młodych ludzi mogła poczuć się jak prawdziwi fachowcy.
Dzieciaki krążyły między stanowiskami, dzięki czemu każdy poznał różne zajęcia. W pracowniach czekały na nich komputery, maszyny do obróbki metalu i silniki samochodowe. Pod okiem instruktorów uczniowie uczyli się programowania, sprawdzali, jak działa prąd i na czym polega nowoczesna ekonomia. Było dużo zabawy, ale też konkretnej nauki o tym, co można robić w przyszłości.
Wielką atrakcją była wizyta w zakładzie Protechnika. To tam uczniowie zobaczyli na własne oczy, jak powstają maszyny i jak dorośli współpracują ze sobą w wielkiej fabryce. Okazało się, że wiedza ze szkoły naprawdę przydaje się w pracy. Pani Renata Łozowska-Kopeć, która przygotowała relację z tych wydarzeń, podziękowała wszystkim zaangażowanym nauczycielom i dzieciom za ich chęci do nauki i wspólną pracę.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze