W Urzędzie Marszałkowskim w Lublinie odbyło się spotkanie poświęcone zachowaniu pamięci o tragicznych wydarzeniach na Wołyniu. Marszałek Jarosław Stawiarski ogłosił, że w wielu miejscowościach naszego regionu zostaną umieszczone specjalne tablice. Mają one przypominać o setkach tysięcy niewinnych ludzi, którzy zginęli z rąk ukraińskich nacjonalistów. Dla nas wszystkich to nie tylko bolesna lekcja historii, ale przede wszystkim wyraźny znak dla przyszłych pokoleń, by taka nienawiść nigdy więcej się nie powtórzyła.
Krwawe wydarzenia z lipca 1943 roku były częścią dłuższego dramatu, który rozegrał się na Wołyniu. Przed wojną Polacy stanowili tam ogromną grupę mieszkańców, liczącą ponad trzysta tysięcy osób. Niestety, Organizacja Nacjonalistów Ukraińskich dążyła do stworzenia państwa bez mniejszości narodowych, a naszych rodaków wskazała jako cel do zniszczenia. Brutalna fala mordów ruszyła w lutym 1943 roku i pochłonęła życie bezbronnych ludzi, w tym kobiet, starców i dzieci. Te tragiczne losy splotły się również z historią dzisiejszego województwa lubelskiego.
Marszałek Stawiarski podczas konferencji tłumaczył, że wieszanie tablic to nasz obowiązek wobec przodków. Wspólna pamięć buduje przecież siłę narodu. Obok marszałka przy stole zasiedli ludzie, dla których ta historia ma twarz konkretnych bliskich. Teodora Zgliniecka jako dziecko na własne oczy widziała zbrodnię w Kisielinie, a znany kompozytor Krzesimir Dębski stracił tam członków rodziny. Nad całym przedsięwzięciem od strony technicznej czuwa Marek Wątorski.
Na mapie naszego regionu wybrano już czternaście miejscowości, gdzie pojawią się tablice pamiątkowe. To miejsca, w których oddziały UPA oraz inne grupy nacjonalistów dopuściły się zbrodni na cywilach. Znaki pamięci zostaną zamontowane w Łachowcach, Chodywańcach, Frankamionce, Szczepiatynie i Tarnoszynie. Lista obejmuje również Masłomęcz, Hutę Lubycką, Zatyle, Chłaniów oraz Obrowiec. O bolesnej przeszłości będą przypominać także tablice w Terebińcu, Mienianach, Tuchaniach i Terebiniu.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze