Reklama

Szokujący wypadek w Dębowicy! Właścicielka: Pięć minut wcześniej wyjechałam po córkę do żłobka

W miejscowości Dębowica pod Łukowem doszło do wypadku, który mógł zakończyć się tragedią. Pędzące Audi prowadzone przez Kacpra D. przebiło się przez ogrodzenie jednej z posesji, przekoziołkowało i zatrzymało się na polu. Właścicielka domu była w szoku, gdy zobaczyła, co się stało.

"To cud, że nikt nie zginął!"

Kamera monitoringu zarejestrowała wstrząsający moment: Audi o włos minęło kobietę z wózkiem, po czym przeleciało przez posesję i zatrzymało się w polu.

"To było coś przerażającego! [...] Pięć minut wcześniej wyjechałam po córeczkę do żłobka. Gdybym została w domu, nie wiem, co by się stało…" – mówi w rozmowie z reporterką Wydarzeń zszokowana właścicielka posesji.

Na nagraniu widać również butle z gazem, które znajdowały się tuż obok miejsca, gdzie wylądował samochód. Gdyby doszło do eksplozji, skutki mogły być tragiczne.

Reklama

Jak doszło do wypadku?

Wszystko zaczęło się od dramatycznej awantury pomiędzy braćmi w jednym z domów w gminie Trzebieszów. 20-letni Kacper D. kilkukrotnie dźgnął nożem swojego 17-letniego brata i uciekł z miejsca zdarzenia, wsiadając do swojego Audi.

Pędził z ogromną prędkością, wyprzedzając inne pojazdy w niebezpieczny sposób. W pewnym momencie niemal czołowo zderzył się z nadjeżdżającym samochodem, którego kierowca musiał gwałtownie zjechać na pobocze. Mimo tego Audi otarło się o bok pojazdu, a chwilę później jego kierowca całkowicie stracił panowanie nad autem.

Reklama

Samochód wypadł z drogi, uderzył w ogrodzenie posesji i przekoziołkował nad wjazdem do posesji, zatrzymując się dopiero na polu kilkadziesiąt metrów dalej. Siła uderzenia była tak wielka, że kierowca został wyrzucony z pojazdu i znaleziono go kilkanaście metrów od wraku.

Mieszkańcy Dębowicy są wstrząśnięci

Wypadek Kacpra D. wstrząsnął lokalną społecznością. Wiele osób zastanawia się, jak to możliwe, że 20-latek wyszedł z tego niemal bez szwanku, mając jedynie złamany obojczyk.

"To cud, że nikt nie zginął. Niech to będzie przestroga dla innych" – dodaje właścicielka posesji.

Reklama

Policja cały czas bada okoliczności wypadku. Czy 20-latek był pod wpływem alkoholu lub narkotyków? Wyniki badań krwi mogą dać odpowiedź na to pytanie.

Źródło: Wydarzenia

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 20/02/2025 19:12
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości