W Łukowie zapanowała atmosfera strachu po serii niepokojących incydentów związanych z mężczyzną, który w biały dzień dopuszczał się skandalicznych czynów. Ostatnie doniesienia mówią o mężczyźnie, który publicznie się masturbował, obserwując dzieci. Mieszkańcy są zaniepokojeni i apelują o czujność.
"Wczoraj (w piątek - 21 marca - red.) w Łukowie była sytuacja, że owy pan ze zdjęcia chodził po chodniku na ul. Partyzantów i w biały dzień się masturbował, patrząc na każde dziecko, które było w okolicy." - alarmowała jedna z mieszkanek, dodając, że jej zdaniem policja, mimo że zna dane mężczyzny, nie mogła podjąć działań, dopóki nie doszło do konkretnego przestępstwa. Warto zwrócić uwagę na to, że sytuacja ta wywołała ogromne oburzenie w społeczności lokalnej, a posty na temat incydentu zaczęły krążyć w mediach społecznościowych.

Kolejna pani świadek, Julia, podzieliła się swoimi obserwacjami: "Wczoraj zauważyłam go przy Łuksji. Rozpoznałam go, ponieważ w lutym na mój widok zaczął ocierać się po kroczu. Postanowiłam go skonfrontować. Zaczął uciekać na wiadomość o zgłoszeniu sprawy na policję." Julia relacjonuje, że biegła za mężczyzną, krzycząc, aby inni go zatrzymali, jednak mężczyzna zdołał uciec. "Dwóch mężczyzn postanowiło mi pomóc, jednak im się wyrwał i pobiegł w stronę Browarnej." Jak mówi, wezwanie policji nie przyniosło efektów, a sama została wylegitymowana.
Posty w mediach społecznościowych zaczęły przyciągać uwagę wielu mieszkańców Łukowa. "Nie bądźcie obojętni, krzyczcie, reagujcie i dzwońcie na policję." - apelowała Julia, podkreślając, że to nie tylko kwestia bezpieczeństwa jednostki, ale całej wspólnoty. Mimo że incydenty były zgłaszane na policję, mieszkańcy czują się coraz bardziej bezradni i zaniepokojeni.
Internautka, która opisała swoje doświadczenia, zwróciła uwagę, że mimo wcześniejszych zgłoszeń, wielu ludzi traktowało ostrzeżenia jako żart. "Dopiero z czasem, gdy osoby zaczęły opowiadać swoje doświadczenia z tym mężczyzną, ludzie zaczęli wierzyć." - relacjonuje.
Przypomnijmy, Redakcja Łuków TV jako pierwsza poinformowała o niepokojącym incydencie, który miał miejsce w Łukowie w nocy z 28 lutego na 1 marca. Wówczas dwie 16-letnie nastolatki, Ola i Kasia [imiona zostały zmienione - red.], opisały, jak mężczyzna biegł za nimi, mając rękę w miejscu intymnym. "Gdy byłyśmy naprzeciwko poczty, naszą uwagę przykuł mężczyzna, który dziwnie się zachowywał, nerwowo chodził." - relacjonują dziewczyny, które wracały z siłowni.
To już kolejne zgłoszenie dotyczące tajemniczego mężczyzny, który wzbudza strach wśród kobiet w Łukowie. Wcześniej pojawiły się doniesienia o incydencie z 28 lutego w pobliżu Rossmanna przy PKS Łuków, gdzie inna kobieta zgłaszała niestosowne zachowanie podejrzanego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mam propozycję dla naszego niestrudzonego dziennikarza śledczego. Niech podejdzie do tego pana(Łuków małe miasto, sprawa nie jest trudna) i przeprowadzi z nim wywiad a potem nam skrzętnie wszystko opisze opatrując to jak ma w zwyczaju jakimś chwytliwym tytulem.
Jak ma Pan/Pani informacje kim jest ten Pan, to proszę o kontakt z policją. Może Pan również nam przekazać taką informację.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.
Mam propozycję dla naszego niestrudzonego dziennikarza śledczego. Niech podejdzie do tego pana(Łuków małe miasto, sprawa nie jest trudna) i przeprowadzi z nim wywiad a potem nam skrzętnie wszystko opisze opatrując to jak ma w zwyczaju jakimś chwytliwym tytulem.
Jak ma Pan/Pani informacje kim jest ten Pan, to proszę o kontakt z policją. Może Pan również nam przekazać taką informację.
Ten komentarz jest ukryty - kliknij żeby przeczytać.