Aktorka i stand-uperka Ewka Błachnio wystąpi w Łukowskim Ośrodku Kultury 19 stycznia 2024 o godzinie 19:00. Bilety w cenie 50 zł dostępne online. Nie przegap niezapomnianego wieczoru pełnego śmiechu!
Aktorka i stand-uperka, znana z licznych projektów estradowych, teatralnych i telewizyjnych, zawita do Łukowskiego Ośrodka Kultury 19 stycznia 2024 roku o godzinie 19:00, by rozśmieszyć publiczność swoim najnowszym programem stand-upowym.
Ewka Błachnio to postać, która od czasów Kabaretu Limo zdobyła serca widzów swoim niepowtarzalnym poczuciem humoru i talentem scenicznym. Ostatnio mogliśmy ją podziwiać m.in. w programach "Fakty Autentyczne" oraz "Kabaret na Żywo". Teraz rusza w trasę z zupełnie nowym materiałem, obiecując publiczności wieczór pełen śmiechu, absurdów i błyskotliwych point.
Nie chcemy zdradzać zbyt wiele, ale możemy jedno stwierdzić z pewnością: 19 stycznia w sali widowiskowej Łukowskiego Ośrodka Kultury będzie wyjątkowo fajny wieczór! A jeśli wierzycie na słowo Jankowi z Płońska, który napisał "naprawdę bardzo fajny!", to wiecie, że warto być tam i doświadczyć tej wyjątkowej dawki rozrywki.
Dla tych, którzy jeszcze wahają się czy warto dołączyć do tego wyjątkowego wydarzenia, mamy jedną radę: nie bądźcie jak Krystyna z Mławy, która nie była i teraz żałuje! Przyjdźcie, doświadczcie niesamowitego humoru Ewki Błachnio i bądźcie częścią tego niezapomnianego wieczoru!
Bilety w cenie 50 zł dostępne WYŁĄCZNIE online TUTAJ.
ZOBACZ RÓWNIEŻ :
- BĄDŹ NA BIEŻĄCO Z INFORMACJAMI Z ŁUKOWA I REGIONU! POBIERZ NA TELEFN APLIKACJĘ ŁUKÓW.TV
- SZUKASZ PRACY LUB PRACOWNIKA? SKORZYSTAJ Z SERWISU LOKALNYCH OGŁOSZEŃ. DODAJ OGLOSZENIE TUTAJ!
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja się na tym zupełnie nie znam, ale wielu bardzo mądrych ludzi wielokrotnie mówiło coś w tym temacie, do tego gdy wspomnę lekturę Biorąc prawa poważnie - Dworkina: Sąd Warrena, Lord Devlin, segregacja rasowa na wydziałach prawa, no właśnie: edukacja. Nie rozumiem. Bo rzeczywistość jakby przeczy temu, co tylu ludzi - dałoby się przysiąc, że mądrych - zawsze mówiło. A przecież jest tylu wybitnych czarnoskórych: wybitni pisarze, naukowcy, artyści, politycy, ludzie świetnie wykształceni, zajmujący bardzo odpowiedzialne stanowiska. Z drugiej strony biała rasa: ilu tu ludzi w ogóle nie wykształconych, świadomie wręcz wybierających ignorancję, gotowych wybierać mało ambitną, niezwiązaną z żadną istotą odpowiedzialnością pracę, byle zarobić, a jak już się zarobi, to żeby ten pieniądz pomnożyć, poza tym nic, a przecież biała rasa. Czarnoskórych też jest wielu bardzo bogatych, ale są też wybitni intelektualiści, ludzie żyjący wiedzą, edukacją, kulturą, znakomici ludzie, genialni, wspaniali. A tutaj - biała rasa, a jednak tak często skrajna ciemnota intelektualna, gdzie tu kaganek i światło edukacji, zero ambicji, zadowolić się byle czym, edukacja? męczy i się nie chce, lepiej zarabiać w łatwiejszy sposób - kultura? dno, szambo, przemysłowo kreowana plastikowa estetyka, zbyt trudna może dla czterolatka, ale sześciolatek już się czymś takim nudzi i narzeka. Co z tą białą rasą? Przecież tylu mądrych ludzi mówiło. A czarnoskórzy? W takich USA - znakomici prawnicy, lekarze, wyśmienici dziennikarze, publicyści - czarna rasa, nie sposób zaprzeczyć - niesamowici ludzie, a nie jakaś tam degrengolada umysłowa, analfabetyzm wtórny do tego stopnia, że wręcz pierwotny, pilocik, odmóżdżenie w TV, on nie czyta, jego to męczy, on nie widzi w tym sensu: pieniędzy mu daj i dużo lubieżnych przyjemności, a jednak biała rasa. Zwykły matoł, niedouczony prostak i prymityw, a przecież biała rasa. A czarnoskórzy: tak wielu ludzi solidnie wykształconych, oni czytają książki, poważną prasę, mają zainteresowania, potrzeby duchowe, kulturalne... Nie pojmuję tego
Ja się na tym zupełnie nie znam, ale wielu bardzo mądrych ludzi wielokrotnie mówiło coś w tym temacie, do tego gdy wspomnę lekturę Biorąc prawa poważnie - Dworkina: Sąd Warrena, Lord Devlin, segregacja rasowa na wydziałach prawa, no właśnie: edukacja. Nie rozumiem. Bo rzeczywistość jakby przeczy temu, co tylu ludzi - dałoby się przysiąc, że mądrych - zawsze mówiło. A przecież jest tylu wybitnych czarnoskórych: wybitni pisarze, naukowcy, artyści, politycy, ludzie świetnie wykształceni, zajmujący bardzo odpowiedzialne stanowiska. Z drugiej strony biała rasa: ilu tu ludzi w ogóle nie wykształconych, świadomie wręcz wybierających ignorancję, gotowych wybierać mało ambitną, niezwiązaną z żadną istotą odpowiedzialnością pracę, byle zarobić, a jak już się zarobi, to żeby ten pieniądz pomnożyć, poza tym nic, a przecież biała rasa. Czarnoskórych też jest wielu bardzo bogatych, ale są też wybitni intelektualiści, ludzie żyjący wiedzą, edukacją, kulturą, znakomici ludzie, genialni, wspaniali. A tutaj - biała rasa, a jednak tak często skrajna ciemnota intelektualna, gdzie tu kaganek i światło edukacji, zero ambicji, zadowolić się byle czym, edukacja? męczy i się nie chce, lepiej zarabiać w łatwiejszy sposób - kultura? dno, szambo, przemysłowo kreowana plastikowa estetyka, zbyt trudna może dla czterolatka, ale sześciolatek już się czymś takim nudzi i narzeka. Co z tą białą rasą? Przecież tylu mądrych ludzi mówiło. A czarnoskórzy? W takich USA - znakomici prawnicy, lekarze, wyśmienici dziennikarze, publicyści - czarna rasa, nie sposób zaprzeczyć - niesamowici ludzie, a nie jakaś tam degrengolada umysłowa, analfabetyzm wtórny do tego stopnia, że wręcz pierwotny, pilocik, odmóżdżenie w TV, on nie czyta, jego to męczy, on nie widzi w tym sensu: pieniędzy mu daj i dużo lubieżnych przyjemności, a jednak biała rasa. Zwykły matoł, niedouczony prostak i prymityw, a przecież biała rasa. A czarnoskórzy: tak wielu ludzi solidnie wykształconych, oni czytają książki, poważną prasę, mają zainteresowania, potrzeby duchowe, kulturalne... Nie pojmuję tego