Łukowska policja wylegitymowała mężczyznę, który miał publicznie zachowywać się obscenicznie w obecności dzieci. Kluczową rolę w ustaleniu jego tożsamości odegrała czujność mieszkańców, którzy alarmowali w mediach społecznościowych. Według naszych nieoficjalnych informacji mężczyzna może mieć problemy psychiczne.
Jak poinformowała łukowska policja, zatrzymany mężczyzna to 53-letni mieszkaniec Radzynia Podlaskiego. Został wylegitymowany, a przeciwko niemu toczy się postępowanie za naruszenie przepisów kodeksu wykroczeń.
Informacje o jego skandalicznych zachowaniach - w tym publicznej masturbacji w obecności dzieci - szybko rozeszły się po mediach społecznościowych, co pozwoliło funkcjonariuszom na szybkie ustalenie jego personaliów.
Według naszych nieoficjalnych informacji mężczyzna może cierpieć na zaburzenia psychiczne, co mogło wpłynąć na jego zachowanie. Policja podkreśla jednak, że nie był on wcześniej znany łukowskim funkcjonariuszom.
Sprawa nabrała rozgłosu po doniesieniach mieszkańców, którzy obserwowali 53-latka w okolicach ul. Partyzantów oraz przy Łuksji. Według relacji mężczyzna publicznie masturbował się, patrząc na dzieci.
Jedna z mieszkanek opisywała, że w piątek (21 marca) widziała go na chodniku, gdzie dopuszczał się tych czynów w biały dzień. Inna świadek, Julia, relacjonowała, że gdy go skonfrontowała, mężczyzna uciekł w stronę Browarnej. Dwóch przechodniów próbowało go zatrzymać, ale im się wyrwał.
Mieszkańcy apelowali o czujność i natychmiastowe reagowanie na podobne sytuacje.
Policja potwierdza, że przeciwko 53-latkowi toczy się postępowanie. Według naszych nieoficjalnych informacji mężczyzna był wcześniej znany policji w Radzyniu Podlaskim. Tych informacji nie potwierdził nam rzecznik prasowy radzyńskiej policji, który jednocześnie zaznaczył, że na terenie tego miasta w ostatnich dniach nie doszło do tego typu zachowań
Sprawa wywołała ogromne oburzenie wśród mieszkańców Łukowa, którzy domagają się zdecydowanych działań. W mediach społecznościowych pojawiły się apele o zwiększenie patroli w rejonach, gdzie dochodziło do incydentów.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze