W Sądzie Rejonowym w Garwolinie rozpoczął się proces Patryka P., 25-letniego mieszkańca powiatu łukowskiego, oskarżonego o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna kierując Range Roverem potrącił na przejściu dla pieszych 13-letnią dziewczynkę. Do tragedii doszło wieczorem na ulicy Długiej w Żelechowie.
Jak informuje „Tygodnik Siedlecki”, prokuratura zarzuca Patrykowi P. przestępstwo z art. 177 § 2 Kodeksu karnego, za które grozi kara od 6 miesięcy do 8 lat więzienia. Podczas pierwszej rozprawy oskarżony nie przyznał się do winy, ale złożył wyjaśnienia. – „Chciałem przeprosić. Nie byłem w stanie w ułamku sekundy zatrzymać pojazdu. Panował półmrok, latarnie nie świeciły, osoba była ubrana na czarno i rozmawiała przez telefon. Nie miałem szans jej zauważyć” – mówił na sali sądowej.
Jak podaje TS, mężczyzna tłumaczył, że natychmiast po wypadku wysiadł z auta, wezwał pomoc i próbował reanimować dziewczynkę. – „Sam jestem ojcem dwójki dzieci. Z tym bólem będę żył do końca życia” – dodał w emocjonalnym tonie.
Na sali zeznawał ojciec tragicznie zmarłej 13-latki, a jego relacja – jak opisuje tygodnik – była przerywana łamiącym się głosem.
Do tragedii doszło 29 sierpnia 2024 roku na ulicy Długiej w Żelechowie. Kierowca był trzeźwy, a jego samochód został zabezpieczony. Policja zabezpieczyła także monitoring. Opinia biegłego z zakresu ruchu drogowego pozwoliła na postawienie zarzutów pod koniec grudnia.
Prokurator Rejonowy w Garwolinie Leszek Wójcik potwierdził, że zdarzenie zostało zakwalifikowane jako wypadek ze skutkiem śmiertelnym. Kierowcy grozi kara do 8 lat pozbawienia wolności.
Źródło: Tygodnik Siedlecki, Łuków.TV
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze