40-letni mieszkaniec z Nowodwóru spędzi trzy miesiące w areszcie. A przyczyną tego dramatu? Makabryczne akty znęcania się nad własną matką i bratem. Nie znał granic swojego gniewu, czy był pod wpływem alkoholu, czy trzeźwy. Teraz za swoje odrażające czyny może otrzymać nawet pięć lat więzienia.
W dramatycznym zwrocie wydarzeń, miejscowa policja wkroczyła do domu 40-letniego mieszkańca Nowodwóru. Dochodzenie ujawniło przerażający wzorzec psychologicznego terroru, którym obarczony był jego własny krąg rodziny, szczególnie matka i brat. Opowieść o terrorze rozciągała się na przestrzeni lat, gdy podejrzany ujawniał swoją agresję, niezależnie od tego, czy był pod wpływem alkoholu czy trzeźwy.
W trakcie makabrycznych starć używał obraźliwych słów, zakłócając nocny spokój. Groził bliskim śmiercią wymachując nożem podczas swoich agresywnych tyrad. 40 latek wyżywał się na matce: kopał ją, bił, obrzucał garnkami i talerzami. Brata atakował na podwórku siekierą.
Reklama
Na skutek tych przerażających wydarzeń wdrożono procedurę "Niebieska Karta", która ma na celu zwalczanie przemocy w rodzinie. Policja niezwłocznie złożyła wniosek do prokuratury o tymczasowe aresztowanie sprawcy.
Wczoraj Sąd Rejonowy w Rykach przychylił się do wniosku, osadzając 40-latka za kratkami na trzy miesiące
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze