Łukowska sieć wzbogaciła się o miejsce, które pachnie starym papierem komiksowym i rozgrzanym plastikiem pierwszych konsol. Returnownia, bo tak nazywa się ten nowy projekt, to nie jest kolejny sztywny profil z suchymi faktami. To raczej wirtualny wehikuł czasu, który zabiera nas prosto do lat, gdy największym zmartwieniem było to, czy starczy baterii w walkmanie albo czy sąsiad pożyczy nową kasetę z filmem akcji.
Twórcy fanpejdża postawili na autentyczność, którą czuć w każdym poście. Zamiast seryjnie produkowanych treści, dostajemy dawkę wspomnień o Kajku i Kokoszu, zakurzone okładki kultowych gier i kadry z filmów, które kiedyś oglądało się z zapartym tchem na kineskopowych telewizorach. Widać tu pasję ludzi, którzy chcą po prostu odkurzyć kawałek naszej wspólnej młodości i pokazać, że te wszystkie stare przedmioty wciąż mają duszę.
To przestrzeń stworzona dla tych, którzy pamiętają emocje towarzyszące pierwszej partii w Mario oraz dla młodszych roczników, ciekawych, jak wyglądał świat przed erą wszechobecnych światłowodów. Returnownia ma być przystanią, gdzie można się zatrzymać, powspominać i poczuć tę specyficzną więź, jaką daje wspólne dorastanie w czasach przełomu.
Z każdym dniem na profilu przybywa materiałów przypominających o tym, co ukształtowało dzisiejszych dorosłych łukowian. Autorzy zapraszają do współtworzenia tej społeczności każdego, kto w piwnicy trzyma jeszcze pudełko z komiksami z czasów PRL-u lub po prostu uśmiecha się na dźwięk motywu muzycznego z Akademii Pana Kleksa. Warto tam zajrzeć, choćby po to, by przekonać się, że nostalgia to wcale nie jest smutne oglądanie się za siebie, ale świetna zabawa w gronie znajomych.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze