Kilkudziesięciu mieszkańców odpowiedziało na zaproszenie burmistrza Łukowa Piotra Płudowskiego i skorzystało z możliwości porozmawiania z nim na temat bieżących problemów w mieście oraz związanych z tym potrzeb. Spotkanie z burmistrzem - po pandemicznej przerwie - zorganizowane zostało 19 maja w Szkole Podstawowej nr 4 w Łukowie.
Podczas spotkania burmistrz przedstawił informacje na temat inwestycji planowanych do realizacji w bliskiej okolicy, opowiadał też o pozostałych działaniach miasta. Głównym punktem zebrania były natomiast pytania od mieszkańców, którzy wnosili uwagi dotyczące m.in. opróżniania śmietniczek w mieście czy dostępności miejsc parkingowych w sąsiedztwie osiedla Chącińskiego i Klimeckiego. Mieszkańcy apelowali też o rozszerzenie funkcjonowania komunikacji miejskiej m.in. o ulicę Międzyrzecką i dalsze naciski na GDDKiA w Lublinie w sprawie budowy chodnika na ul. Łapiguz.
W rozmowie z burmistrzem poruszono także wątki kanalizacji na ul. Trzaskoniec, zapisów Planu Zagospodarowania Przestrzennego w pobliżu ul. Stodolnej, a także przygotowania miasta na skutek wystąpienia sytuacji kryzysowej, gdzie zaszłaby potrzeba m.in. dostaw wody mieszkańcom. Sporo czasu poświęcono też na rozmowy o małej architekturze w różnych częściach miasta, a także jakości życia i usług świadczonych przez Łukowską Spółdzielnię Mieszkaniową.
Mieszkańcy, którzy skorzystali z zaproszenia burmistrza, mogli też uzyskać informacje na temat możliwości otrzymania dofinansowania na wymianę źródeł ciepła w miejscu zamieszkania z programu „Czyste Powietrze”. Niezbędnych informacji na ten temat udzieliła przedstawicielka Urzędu Miasta. Kolejne spotkania z burmistrzem odbędą się jeszcze przed wakacjami.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Czy na pewno na spotkaniu było obecnych kilkudziesięciu mieszkańców? Nie sądzę. Doliczono się 14 osób...
W tym połowa z urzędu.
Czy na pewno na spotkaniu było obecnych kilkudziesięciu mieszkańców? Nie sądzę. Doliczono się 14 osób...
W tym połowa z urzędu.