Centralne Biuro Antykorupcyjne wspólnie z Prokuraturą Okręgową w Siedlcach prowadzi śledztwo dotyczące procederu fikcyjnych darowizn na cele kultu religijnego. Według ustaleń straty Skarbu Państwa sięgają 2 mln 600 tys. zł, a wśród zatrzymanych znalazł się proboszcz jednej z parafii w powiecie mińskim.
Z ustaleń śledczych wynika, że w latach 2016–2024 podejrzani corocznie przelewali na konto parafii średnio 30 tys. zł. Po zaksięgowaniu przelewów proboszcz wypłacał pieniądze w gotówce i – po potrąceniu tzw. prowizji – zwracał „darczyńcom” około 90% wpłaconej kwoty.
Duchowny wystawiał następnie „zaświadczenia” potwierdzające rzekome darowizny na cele kultu religijnego. Dokumenty te pozwalały podatnikom obniżać należny podatek dochodowy – nawet do 6% podstawy opodatkowania – lub uzyskiwać nienależne zwroty nadpłat.
Według prokuratury działania te były ukierunkowane na stworzenie pozoru legalnych darowizn i umożliwiały przedsiębiorcom oraz osobom fizycznym nieuprawnione zmniejszanie zobowiązań podatkowych.
W dniach 29–30 września funkcjonariusze CBA zatrzymali 12 osób na terenie województw mazowieckiego, warmińsko-mazurskiego i łódzkiego. Wśród nich znaleźli się proboszcz parafii, przedsiębiorcy oraz menadżerowie spółek.
Prokuratura przedstawiła zatrzymanym łącznie 137 zarzutów dotyczących oszustw podatkowych, wyłudzeń i uszczupleń podatku dochodowego. Podejrzanym postawiono zarzuty m.in. z art. 56 § 1 k.k.s. oraz art. 286 § 1 k.k.
Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Siedlcach zastosował tymczasowy areszt wobec 6 osób, w tym proboszcza. Pozostali objęci zostali wolnościowymi środkami zapobiegawczymi – m.in. poręczeniami majątkowymi i dozorem Policji.
Zabezpieczono również majątek podejrzanych, w tym 1,5 mln zł w gotówce oraz samochód osobowy o wartości 120 tys. zł.
Śledztwo, jak podkreśla rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek, ma charakter rozwojowy i możliwe są kolejne zatrzymania.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze