Uchwała SN z 14 maja 2026 wyklucza restrukturyzację SPZOZ. Ekspertka z Łukowa ostrzega chaos w spłatach, koszty dla samorządów i ryzyko zamykania oddziałów.
Tekst autorstwa Antosiewicz Zając dotyczy narastającego problemu zadłużenia polskich szpitali, który uległ gwałtownemu zaostrzeniu po kluczowej uchwale Sądu Najwyższego z 14 maja 2026 roku.
Zakaz restrukturyzacji dla szpitali
Osią sporu i powodem alarmu ekspertki jest decyzja Sądu Najwyższego, która jednoznacznie określiła, że publiczne szpitale (działające jako SPZOZ) nie mogą korzystać z mechanizmów przewidzianych w prawie restrukturyzacyjnym.
Jak było wcześniej: Część sądów dopuszczała takie procedury, co pozwalało zadłużonym placówkom zyskać czas na wypracowanie porozumienia z wierzycielami (np. firmami dostarczającymi sprzęt czy leki) i chroniło je przed nagłą egzekucją komorniczą.
Skutki uchwały: Odebranie tego narzędzia – według Antosiewicz-Zając – nie zlikwiduje problemu długów, a jedynie wprowadzi chaos w relacjach z wierzycielami i uniemożliwi systemowe, kontrolowane oddłużanie placówek.
Ekonomiczne skutki dla społeczeństwa i samorządów
Prawniczka zwraca uwagę, że konsekwencje finansowe tej decyzji wyjdą daleko poza mury szpitali. Skoro placówki medyczne nie mogą przejść oficjalnej restrukturyzacji, ciężar narastających zobowiązań i odsetek ostatecznie spadnie na:
Samorządy lokalne (będące podmiotami tworzącymi dla wielu szpitali),
Skarb Państwa,
Podatników – ponieważ to z ich kieszeni pokrywane będą narastające straty.
Ekspertka punktuje również paradoks w polskim prawie, zauważając, że konsument kupujący mieszkanie na rynku prywatnym cieszy się obecnie silniejszą ochroną prawną niż pacjent, którego życie i zdrowie zależą od stabilności publicznego szpitala.
Bezpośrednie zagrożenie dla pacjentów i medyków
Brak stabilności finansowej uderzy w całe otoczenie służby zdrowia. W pierwszej kolejności problem z płynnością finansową dotknie lekarzy oraz podwykonawców prowadzących mniejsze, indywidualne praktyki. W ostatecznym rozrachunku najsilniejszy cios spadnie jednak na pacjentów – Antosiewicz-Zając wprost ostrzega przed realnym ryzykiem zawieszania pracy kolejnych oddziałów, ograniczeniem dostępności do świadczeń oraz dalszym wydłużaniem się kolejek do specjalistów.
Stanowisko ekspertki to jednoznaczny apel do rządzących o natychmiastowe stworzenie alternatywnego mechanizmu (tzw. koła ratunkowego), który zabezpieczy szpitale przed finansowym utonięciem w obliczu nowego orzecznictwa Sądu Najwyższego.
Źródło pierwotne opinii ekspertki: Oficjalne stanowisko i artykuł Martyny Antosiewicz-Zając opublikowany na łamach ogólnopolskiego portalu medycznego Medonet.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze