To był niezwykły, pełen wzruszeń przełom w relacjach między wsią a stolicą. Mieszkańcy gminy Krzywda ruszyli śladami wojennej historii Warszawy i stanęli twarzą w twarz z legendą – powstańcem Janem Witkowskim, pseudonim "Jaś". To spotkanie na długo zapadnie w pamięć seniorów, którzy przeżyli wyjątkową, żywą lekcję patriotyzmu.
Urzędowy język projektów unijnych często brzmi nudno, ale za tym wydarzeniem kryją się prawdziwe, ludzkie emocje. W poniedziałek, 11 maja, grupa starszych mieszkańców gminy Krzywda dotarła do serca stolicy. Wszystko w ramach pierwszej odsłony wyjątkowej akcji pod hasłem „Autobus przyjaźni – śladami historii i Powstania Warszawskiego”. W tej patriotycznej wyprawie seniorom towarzyszyła wicewójt Krzywdy, Alicja Pietrzak.

Powstaniec „Jaś” odkrywa tajemnice historii
Nasza delegacja połączyła siły z podopiecznymi Domu Dziennego Opieki „Z Ochotą”. Prawdziwy dramat i kulisy wojennej Warszawy seniorzy poznali jednak dopiero w Muzeum Powstania Warszawskiego.
To właśnie tam czekał na nich niezwykły przewodnik – Jan Witkowski ps. "Jaś". Żywa legenda walk o wolną Polskę podzieliła się z naszymi mieszkańcami osobistymi, poruszającymi wspomnieniami z czasów wojennej pożogi. Głos powstańca i jego bezpośrednia relacja wywołały u wielu uczestników łzy wzruszenia.

Wyprawa nie udałaby się bez zaangażowania dyrektor OPS Dzielnicy Ochota Katarzyny Omen oraz szefowej stołecznego domu opieki Marty Pestki, które podjęły naszych mieszkańców z niezwykłą serdecznością. Cała akcja narodziła się jako projekt dyplomowy studentów KPSS w Lublinie, który od razu zyskał zielone światło i mocne wsparcie od władz gminy Krzywda oraz tutejszego Centrum Usług Społecznych.
Już w czerwcu role całkowicie się odwrócą i to gmina Krzywda stanie się stolicą projektu. Nasi seniorzy oraz lokalne władze przejmą pałeczkę gospodarzy. Z otwartymi ramionami przyjmiemy nowych przyjaciół z Warszawy, aby pokazać im najpiękniejsze zakątki naszej małej ojczyzny i udowodnić, że lokalna historia potrafi fascynować równie mocno.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze