46-letni mieszkaniec powiatu siedleckiego zignorował sygnały do zatrzymania i uciekał przed policją. Jak się okazało, był po alkoholu, a jego Toyota była niedopuszczona do ruchu. Teraz odpowie za to przed sądem.
W środowe popołudnie, 9 kwietnia, w miejscowości Żebraczka funkcjonariusze poruszający się oznakowanym radiowozem próbowali zatrzymać do kontroli pojazd marki Toyota. Mimo wyraźnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych, kierowca zignorował polecenia policji i kontynuował jazdę, narażając innych uczestników ruchu na niebezpieczeństwo.
Po krótkim pościgu auto udało się zatrzymać. Za kierownicą siedział 46-latek z powiatu siedleckiego, który – jak wykazało badanie alkomatem – miał 0,4 promila alkoholu w organizmie, co oznacza stan po użyciu alkoholu. Jakby tego było mało, okazało się, że pojazd nie był dopuszczony do ruchu.
Policjanci natychmiast zatrzymali mężczyźnie prawo jazdy, a ponieważ nie było możliwości przekazania pojazdu innej osobie, Toyota została odholowana na parking strzeżony. Zgromadzony materiał dowodowy trafi do sądu, gdzie kierowca odpowie za szereg poważnych naruszeń: niezatrzymanie się do kontroli drogowej, prowadzenie pojazdu po użyciu alkoholu, kierowanie pojazdem niedopuszczonym do ruchu.
Wszystkie te wykroczenia i przestępstwa mogą skutkować dotkliwymi konsekwencjami prawnymi, w tym wysoką grzywną, zakazem prowadzenia pojazdów, a nawet karą pozbawienia wolności.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze